
Kolumna, którą jechały trzy pojazdy, znajdowała się niedaleko miejsca, gdzie mieszka prezydent. Wtedy uderzył w nią bentley. W środku były trzy osoby, całą trójkę natychmiast zatrzymano. Okazało się, że to ochroniarze z dyskoteki, znani już policji. Bentleya pożyczyli od "znanego piłkarza". I tak zakończyła się ich krótka przejażdżka.
REKLAMA
Nie, nie w Polsce, choć podobnych wiadomości o kolizjach z udziałem rządowych pojazdów, ostatnio mieliśmy aż nadto. Tu pecha miał prezydent Serbii. Bentley uderzył właśnie w jego auto, na szczęście nikomu nic się nie stało.
W Serbii natychmiast pojawiły się teorie spiskowe, że trójka mężczyzn celowo wjechała w kolumnę, spekulowano o zamachu na prezydenta. Po kilku godzinach MSW ogłosiło, że nie znaleziono dowodów na celowe działanie, ale szczegółowe dochodzenie dopiero się zacznie.
Trójka mężczyzn – kierowca i pasażerowie – zostali zatrzymani. Wszyscy pracują jako ochroniarze w popularnej dyskotece w Belgradzie, podobno mają na swoim koncie drobne przestępstwa. Bentleya pożyczyli od piłkarza, który akurat spędzał czas w ich dyskotece. Media piszą, że może im grozić od roku do 8 lat więzienia. Większość powołuje się na gazetę "Politika".
