Beata Szydło i Anna Zalewska na uroczystej inauguracji roku szkolnego na Podkarpaciu.
Beata Szydło i Anna Zalewska na uroczystej inauguracji roku szkolnego na Podkarpaciu. Patryk Ogorzalek/Agencja Gazeta

Beata Szydło zapowiedziała podwyżki dla nauczycieli podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego na Podkarpaciu. Płace nauczycieli wzrosną przez trzy lata o 15 proc. Premier powiedziała, że jej rząd chce, by nauczyciele godnie zarabiali, gdyż trudna misja jaką wypełniają, powinna zostać doceniona.

REKLAMA
Związek Nauczycielstwa Polskiego postulował w zeszłym tygodniu w piśmie do Minister Edukacji Anny Zalewskiej zagwarantowanie środków na podwyższenie od przyszłego roku wynagrodzeń nauczycieli o 10 procent.
Nauczycieli czekają trzy podwyżki zarobków, każda o 5 procent. Pierwsza nastąpi na początku drugiego kwartału 2018 r., druga wraz z początkiem 2019 r., a trzecia 1 stycznia 2020 r. Jak powiedziała premier Szydło, jej rząd chce wywiązać się ze wszystkich zobowiązań związanych z reformą oświaty. Poza "godnymi" płacami ma to być między innymi pełna opieka medyczna dla dzieci.
Zdaniem Beaty Szydło, rząd wprowadza reformę oświaty, by sprostać wymaganiom współczesności, by polska szkoła była ambitna, otwarta i nowoczesna.
Poza nauczycielami podwyżki płac czekają też inne grupy zawodowe. Płace pielęgniarek i ratowników medycznych mają wzrosnąć o 400 zł. Tylko wzrost zarobków tych pierwszych będzie kosztować budżet państwa 1,4 mld zł rocznie. Na wzrost płac mogą też liczyć służby mundurowe: policja, straż graniczna, borowcy, straż pożarna czy Na wzrost zarobków mogą też liczyć prokuratorzy i sędziowie.