To nieprawdopodobne, ale dwaj pracownicy Biedronki w Lubartowie ukradli naklejki, aby zdobyć Świeżaki.
To nieprawdopodobne, ale dwaj pracownicy Biedronki w Lubartowie ukradli naklejki, aby zdobyć Świeżaki. Fot. facebook.com/BiedronkaCodziennie

To jest dopiero skandal! Skandal, który dowodzi, jak potężne świeżakowe szaleństwo ogarnęło kraj. W Lubartowie mania ta pchnęła dwóch pracowników centrum logistycznego Biedronki do dokonania niecnego czynu. To pierwszy złodziejski "skok" na Świeżaki w Polsce na taką skalę!

REKLAMA
31-latek i 33-latek zrobili "skok" na Świeżaki. Na szczęście policjanci odzyskali większość skradzionych przez nich naklejek. Tylko jeden ze złodziei był na tyle szybki, że zdołał wymienić naklejki na maskotki.
O zniknięciu 10 tysięcy naklejek mundurowi dostali informację w piątek. Wartość łupu zdobytego na chwilę przez dwóch pracowników centrum logistycznego Biedronki wynosił 10 tys. złotych. Teraz za "zamach" na Świeżaki grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze nie byli wyrozumiali. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli u złoczyńców 2 tys. złotych.
– Byli to 31-letni mieszkaniec gminy Firlej i 33-letni mieszkaniec Lubartowa – mł. asp. Grzegorz Paśnik z lubartowskiej komendy policji poinformował "Kurier Lubelski". 28 sierpnia rozpoczęła się kolejna odsłona akcji, która wywołuje emocje nie tylko wśród najmłodszych. Polega na zbieraniu punktów za zakupy w sklepach sieci Biedronka i wymienianiu ich na pluszaki, przedstawiające różne warzywa i owoce. Każda maskotka ma swoje imię. I tak np. za zakupy można dostać takie pluszaki jak Groszek Grześ, Rzodkiewka Żaneta, Borówka Basia oraz Kalafior Krzyś.
Przestępczy czyn pracowników Biedronki z Lubartowa to nie pierwsza kradzież związana ze Świeżakami (choć pierwsza na taką skalę). Wcześniej mieszkanka Pułtuska korzystając z nieuwagi kasjerki ukradła pudełko z naklejkami symbolizującymi punkty uprawniające do odbioru Świeżaków. Łącznie zabrała 1378 naklejek – każda o wartości 1 zł. Grozi jej teraz do dwóch lat odsiadki.