Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta

Premier Donald Tusk zapowiedział, że na jesieni nie wyklucza "nowego otwarcia" i najprawdopodobniej dokona rekonstrukcji rządu. Zmiany będą, ale nie w stylu "politycznego widowiska". "Bardzo prawdopodobne, że w październiku będę gotowy z taką informacją" - mówi szef rządu w wywiadzie dla tygodnika "Polityka"

REKLAMA
Skończyło się Euro 2012, więc czas wrócić do szarej, politycznej rzeczywistości. W najnowszej "Polityce" Janina Paradowska i Jerzy Baczyński rozmawiają z premierem Donaldem Tuskiem. Szef rządu na łamach tygodnika nie tylko podsumowuje zakończone właśnie mistrzostwa, ale mówi także o planach politycznych na najbliższe miesiące.
Najciekawszy fragment to ten, w którym dziennikarze pytali szefa rządu, czy po Euro 2012 będzie "nowe otwarcie", czyli rekonstrukcja rady ministrów. Tusk uznał taki scenariusz za całkiem prawdopodobny.
Donald Tusk
premier

Nie przewiduję widowiska politycznego, co nie oznacza, że żadnych zmian nie będzie. (…) Tak zwane nowe otwarcie może być potrzebne wtedy, kiedy będę mógł powiedzieć, że główne zadanie zarysowane w expose na początku drugiej kadencji, zostały zrealizowane. Jest bardzo prawdopodobne, że w październiku będę gotowy z taką informacją.


Donald Tusk odniósł się także do zarzutów części społeczeństwa, że zamiast wydawać pieniądze na żłobki czy przedszkola, buduje w Polsce drogie stadiony, które za chwile nie będą nikomu potrzebne.

Bardzo poważnie traktuję słowa kobiet, jakie padały podczas Euro, że oto panowie zafundowali sobie rozrywkę, wydali pieniądze na kosztowne zabawki, a gdzie porównywalny wysiłek na rzecz rodziny, kobiet? Nie lekceważę tego postulatu. Dlatego, w najbliższym czasie naszym celem stanie się rodzina, chcę stworzyć bardzo konkretny plan inwestowania w polską rodzinę


W ostatnich tygodniach na polityczną tapetę wróciła sprawa in vitro. PiS zgłosił radykalny projekt karania więzieniem za wykorzystywanie tej metody zapłodnienia. Premier zapowiedział, że nie będzie forsował żadnego liberalnego projektu w sprawie in vitro.

Na razie będziemy koncentrować się na tym, aby w żadnym wypadku nie doszło do uchwalenia jakiejś ustawy, która radykalnie ograniczyłaby dostęp do in vitro, nie mówiąc już o okrutnym pomyśle penalizowania za korzystanie z tej procedury


Po zakończeniu Euro 2012 zaczęły pojawiać się głosy, że teraz trzeba zająć się tym drugim euro, czyli przyjęciem wspólnej europejskiej waluty. Tusk, przynajmniej na razie, wyklucza taki pomysł:

Decyzja w tej sprawie powinna zapaść dopiero wtedy, kiedy ta strefa, dziś zupełnie nieatrakcyjna, upora się ze swoimi obecnymi problemami. Bo znak zapytania ciągle nad nią wisi.


Cały wywiad z premierem Donaldem Tuskiem w najnowszej"Polityce"