
Były szumne deklaracje i zapowiedzi, mówiło się o wojnie między Pałacem Prezydenckim i Nowogrodzką, ale wystarczyła jedna wizyta prezesa Kaczyńskiego, żeby Andrzej Duda wycofał się z walki o niezależne sądy. Wygląda na to, ze prezydencki projekt ustawy zmieniającej polski wymiar sprawiedliwości nie różni się bardzo od rządowego.
REKLAMA
O tym, jak mają wyglądać projekty ustaw o sądach, które w poniedziałek ma przedstawić prezydent Andrzej Duda donosi dziennik "Gazeta Prawna". I od razu musimy przestrzec wszystkich tych, którzy liczyli na to, iż prezydent tym razem stanie w obronie demokratycznych reguł. To co ma zostać zaprezentowane opinii publicznej zdaniem dziennikarzy GP tylko w szczegółach różni się od propozycji rządowych.
Jedynie brak zapisu o skracaniu kadencji członków Krajowej Rady Sądownictwa może cieszyć. Nowi członkowie mają być wybierani większością trzech piątych, a w przypadku braku zgody parlamentu głos decydujący ma mieć prezydent. W Sądzie Najwyższym kryterium wieku będzie już bardziej istotne i można będzie skracać kadencję sędziów, którzy przekroczą wiek emerytalny.
To fatalna wiadomość dla obecnej prezes SN Małgorzaty Gersdorf, która już niedługo kończy 65 lat. Wygląda na to, że jej obecność podczas zaprzysiężenia sędziego dublera na członka Trybunału Konstytucyjnego nie przekonała prezydenta do tego, by zachować w Polsce niezależność władzy sądowniczej.
źródło: "Gazeta Prawna"
