
Nie od dziś wiadomo, że biegi długodystansowe to potworny wysiłek dla organizmu. Przekonują się o tym nie tylko amatorzy, ale i zawodowcy. Film udostępniony na Facebooku, dokumentujący sceny z 39. Maratonu Warszawskiego mówi bardzo wiele o nadludzkim wysiłku sportowców.
REKLAMA
Wystarczy przytoczyć jeden tylko przykład ze stołecznego "Biegnij Warszawo". Tuż po przebiegnięciu dystansu 10 km jeden z mężczyzn zasłabł. Przyjechało pogotowie, jednak nie pomogło. Mimo akcji reanimacyjnej biegacz umarł. Takich przypadków jest mnóstwo. Zdarzają się jednak nie tylko amatorom.
Na Facebooku pojawił się film, na którym widzimy afrykańską biegaczkę, która nagle osuwa się na ziemię. Nie ma mowy o kontynuacji biegu, choć meta jest tuż, tuż. Długo nie może się podnieść mimo dramatycznych, wielokrotnych prób. Gdy tylko staje na nogach, natychmiast znów pada na ziemię.
W pewnym momencie wykonuje gesty ręką, które pokazują, że nie jest w stanie dalej biec. Nikt jej nie pomaga. Zrezygnowana kładzie się na zlanej deszczem Wisłostradzie, mijają ją pędzący do mety biegacze, kibice z zaciekawieniem przyglądają się sytuacji. W końcu jeden z biegaczy, nie dbając o wyśrubowanie wyniku, po prostu zatrzymuje się, by jej pomóc.
W 39. Maratonie Warszawskim wystartowało ponad 10 tys. biegaczy. Wśród nich byli nie tylko zawodowcy, ale także amatorzy. Większość z nich poradziła sobie z królewskim dystansem 42,195 km. Zwycięzcą maratonu został Błażej Brzeziński, który wyprzedził Kenijczyka Justusa Kiproticha o 25 sekund.
