
29-latek z Polski czekał w areszcie w norweskim zakładzie karnym na wyrok sądowy w sprawie przemytu alkoholu. Wyroku nie usłyszał, bo… zdążył uciec. Do tej pory nie został znaleziony.
REKLAMA
Norwegom chyba nawet nie przeszło przez myśl, że ktokolwiek z aresztu może próbować uciec, zamiast grzecznie czekać na wyrok. Tymczasem nasz krnąbrny rodak miał inne plany i po prostu… przeskoczył przez płot. Po czym zapadł się pod ziemię.
Moment ucieczki Polaka doskonale widać na kamerach monitoringu z zakładu w Ilseng o niezaostrzonym rygorze. Norweskie służby ciągle go szukają. Miał na sobie w momencie zuchwałej ucieczki czarne sportowe spodnie, ciemną bluzę z kapturem i jasną koszulkę. Ma około 176 cm wzrostu.
Źródło: glomdalen.no