
Kolejny sondaż sugeruje, że na skutek opłakanego stanu opozycji Polacy coraz częściej decydują się dołączyć do grona wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Z najnowszego badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych wynika, że przepaść między partią rządzącą a najsilniejszą formacją opozycyjną wynosi już ponad 18 pp.
REKLAMA
Takie dane znajdujemy w najnowszym sondażu IBRiS dla portalu Onet. Wynika z niego, że gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższym czasie, Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyłoby w nich z poparciem 38,6 proc. Polaków. Dopiero daleko za plecami Jarosława Kaczyńskiego i spółki znalazłaby się Platforma Obywatelska, którą popiera jedynie 20,1 proc. wyborców. Kolejne 8 proc. to natomiast sympatycy Nowoczesnej.
Według IBRiS, gdyby wkrótce zorganizowano nowe wybory, miejsca w Sejmie zdobyłyby jeszcze trzy inne ugrupowania. Na głosy 8,2 proc. Polaków mógłby bowiem liczyć ruch Kukiz'15, a po 5,8 proc. wywalczyłyby Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Jak te dane zmienił się względem poprzedniego miesiąca? Od sierpnia o 2,2 pp. zwiększył się odsetek wyborców PiS. O 1,3 pp. więcej na swoim koncie ma SLD. Nieznaczny wzrost poparcia zanotowały także PO (0,5 pp.), PSL (0,4 pp.) i Kukiz'15 (0,2 pp.). Na drugim biegunie w tej kwestii znajduje się Nowoczesna, która w ciągu miesiąca miała roztrwonić aż 2,9 pp.
Warto podkreślić, że to nie jedyny z opublikowanych w ostatnich dniach sondaży, który wskazuje na gigantyczną różnicę poparcia między partią rządzącą a opozycją. Podobne dane przedstawiały wcześniej pracownie takie, jak Estymator, Pollster, IPSOS, CBOS i Kantar Public.
źródło: Onet.pl
