Trzy po trzy: estetyczne śniadanie

Cyrk Marka Mielnickiego
Cyrk Marka Mielnickiego
Dzisiaj zostajemy w kuchni, ewentualnie w łóżku. Specjaliści mówią, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, ale równie ważne jest to, z czego jemy poranny posiłek. I tym się dzisiaj zajmijmy.


SLOTH / Warszawa
Sloth jest zupełnie nowym sklepem. Na próżno szukać w sieci opisu lokalu. Mieści się on na ulicy Poznańskiej, na której co krok pojawiają się nowe, ciekawe miejsca. Właśnie tam można kupić porcelanę Kristoff, którą dzisiaj polecamy.



Złote ucho, wysmakowana pokrywka i malunek Marka Mielnickiego – klasyka w stylu naszych babć, której nie wstydziłbym się pokazać znajomym.


Poranną herbatę wypada podać w zestawie autorstwa Magdy Pilaczyńskiej. Dzięki wąsatym ozdobnikom tej delikatnej, białej porcelany nie musi się już bać prawdziwy macho.


Arobala przedstawiać nikomu nie trzeba, a napić się z Arobala zawsze warto. Zwłaszcza gdy tak ładnie maluje.

Sloth, Poznańska 7, Warszawa
www.facebook.com/slothsklep

PAN TU NIE STAŁ / Łódź

Pan tu nie stał jest kultowy w Łodzi i nie tylko. Za każdym razem na targach miejskich stoisko tej marki jest oblegane. Sentyment do Polski Ludowej? Raczej nie, bo gadżety kupują młodzi ludzie. Fajna typografia i jakość – mnie właśnie to przyciągnęło do łodzian.


Łódź to takie miasto w Polsce, które albo się kocha albo nienawidzi. Ja zdecydowanie kocham, swoją miłość chętnie wyrażę poranną kawą z Łodzi.


Ten kubek zaprojektował Maciek Lebiedowicz. I bardzo dobrze, że zaprojektował, bo ten naprawdę fajny rysunek bardzo przyjemnie się pije. Niekoniecznie na stojąco.


Gąskę Balbinka autorstwa Oli Niepsuj jest przeurocza. Zróbcie w niej herbatę swojej miłości, uśmiechając się przy tym szeroko. Sukces gwarantowany.

Pan tu nie stał, Kilińskiego 59/63, Łódź
www.pantuniestal.com

Komplet / Warszawa
Komplet jest na Żoliborzu, jest zupełnie nowy, bo od dwóch tygodni, ale myślę, że będzie o nim jeszcze głośno. Znakomity duński design, najlepsze wzory z połowy ubiegłego wieku. Taras, podwórko, aż chce się odwiedzić w letni dzień.



Nie dość, że ładne, to jeszcze użyteczne. Gdy jesteś sam możesz na nie popatrzyć, gdy niezapowiedzianie wpadnie na śniadanie rodzina – zdejmujesz i podać do stołu. Świetna sprawa!


Lampy są klimatyczne i pożyteczne. Nie wyobrażam sobie jeść śniadania w tradycyjnej polskiej zimowej ciemności. Jest lato i pewnie o tym nie myślisz, ale warto rozejrzeć się za genialnym wzornictwem – zima niestety nadciągnie szybciej niż myślisz! Półmisek porcelanowy z 1923 roku z charakterystycznym wzorem cebulowym. Idealny na poranną ambrozję. Uczucie luksusu i dobrego smaku w łóżku – zapewnione!

Komplet, ul. Mickiewicza 9/2, Warszawa
www.projektkomplet.pl