Co Zbigniew Ziobro sądził o niezawisłości sądów w 2001 roku? To przypadkowo zdradza archiwalny odcinek hitowego niegdyś programu kryminalnego "997".
Co Zbigniew Ziobro sądził o niezawisłości sądów w 2001 roku? To przypadkowo zdradza archiwalny odcinek hitowego niegdyś programu kryminalnego "997". Fot. YouTube.com/maxciekmk997

Punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia... Potwierdzenie tej jakże ważnej w polityce zasady znajdujemy właśnie w przypadku powracającego po latach odcinka popularnego niegdyś programu kryminalnego "997". Odcinka z 2001 roku, w którym najważniejszym gościem był młodziutki doradca ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego. Mowa oczywiście o Zbigniewie Ziobrze. Warto to zobaczyć.

REKLAMA
Jakie są obecne poglądy tego polityka na sądownictwo dobrze już wiemy. Od miesięcy w roli ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniew Ziobro walczy, by de facto ograniczyć niezawisłość polskich sędziów. Zaprojektowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w ustroju sądów powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym zmierzały do silnego podporządkowania Ziobrze całego wymiaru sprawiedliwości.
Plany te pokrzyżował tylko prezydent Andrzej Duda, który zawetował nowe ustawy o KRS i SN. Jak się niedawno dowiedzieliśmy, jego plan również zakłada jednak ograniczenie niezawisłości sędziowskiej, a Zbigniew Ziobro sporą władzę nad sędziami i tak zyskał dzięki przeforsowaniu nowego ustroju sądów powszechnych, którego prezydenckie weto nie objęło.
A co o sądownictwie myślał w 2001 roku nieco jeszcze politycznie nieopierzony "pan Zbyszek", który z wyraźną tremą gościł w hitowym wówczas programie kryminalnym Michała Fajbusiewicza "997". – Co pan, panie Zbyszku, sądzi o tej sprawie? – pytał go prowadzący program o historię, w której sprawca brutalnego ataku na kobietę najpierw dostał łagodny wyrok 2 lat pozbawienia wolności, a później opuścił zakład karny już po miesiącu.
I pan Zbyszek przyznał, że to dowód na skandaliczne "liberalne orzecznictwo polskich sądów", ale zaraz dodał, iż w odpowiedzi na takie decyzje Ministerstwo Sprawiedliwości nie może pozwalać sobie na zbyt wiele. – Minister Sprawiedliwości nie może bezpośrednio ingerować, jako że sądy są niezawisłe – tłumaczył Zbigniew Ziobro w rozmowie z Michałem Fajbusiewiczem. Dziś tych słów z pełną szczerością chyba nie potrafiłby powtórzyć...