
Ci, którzy twierdzili, że w czasach rządów PO-PSL dochodziło fałszerstw wyborczych, dzięki tej sprawie dostali pewne dowody. Jak poinformował Komisarz Wyborczy w Opolu, właśnie wydano postanowienie o wygaśnięciu mandatu jednego z polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co prawda nie chodzi o pierwszoplanową postać, a wiceprzewodniczącego rady powiatu w Oleśnie Eugeniusza M., ale bez wątpienia ten skandal będzie ludowców sporo kosztował.
REKLAMA
Zdaniem organów wyborczych, Eugeniusz M. w 2014 roku miał fałszować listy poparcia przed wyborami samorządowymi. Postępowanie w tej sprawie wykazało, iż polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego miał sfabrykować aż 87 podpisów. Wcześniej winnym tego czynu uznały Eugeniusza M. sądy dwóch instancji i wymierzono mu karę roku pozbawiania wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok sądowy jest już prawomocny, decyzja o wygaszeniu jego mandatu radnego powiatu jeszcze nie. Nie wiadomo, czy Eugeniusz M. będzie się od niej odwoływał.
W kontekście tego skandalu wracają słowa Jarosława Kaczyńskiego wygłoszone po przegranej Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach samorządowych. – Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy: te wybory zostały sfałszowane – grzmiał prezes PiS pod koniec listopada 2014 roku w Sejmie. Wówczas niewielu w tę tezę uwierzyło, jeden z ludowców zadbał jednak o jej uwiarygodnienie.
źródło: portalsamorzadowy.pl
