Polityk PSL Eugeniusz M. dokonał fałszerstwa wyborczego. Usłyszał już za to prawomocny wyrok, teraz wygaszono jego mandat radnego.
Polityk PSL Eugeniusz M. dokonał fałszerstwa wyborczego. Usłyszał już za to prawomocny wyrok, teraz wygaszono jego mandat radnego. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Ci, którzy twierdzili, że w czasach rządów PO-PSL dochodziło fałszerstw wyborczych, dzięki tej sprawie dostali pewne dowody. Jak poinformował Komisarz Wyborczy w Opolu, właśnie wydano postanowienie o wygaśnięciu mandatu jednego z polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co prawda nie chodzi o pierwszoplanową postać, a wiceprzewodniczącego rady powiatu w Oleśnie Eugeniusza M., ale bez wątpienia ten skandal będzie ludowców sporo kosztował.

REKLAMA
Zdaniem organów wyborczych, Eugeniusz M. w 2014 roku miał fałszować listy poparcia przed wyborami samorządowymi. Postępowanie w tej sprawie wykazało, iż polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego miał sfabrykować aż 87 podpisów. Wcześniej winnym tego czynu uznały Eugeniusza M. sądy dwóch instancji i wymierzono mu karę roku pozbawiania wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok sądowy jest już prawomocny, decyzja o wygaszeniu jego mandatu radnego powiatu jeszcze nie. Nie wiadomo, czy Eugeniusz M. będzie się od niej odwoływał.
W kontekście tego skandalu wracają słowa Jarosława Kaczyńskiego wygłoszone po przegranej Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach samorządowych. – Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy: te wybory zostały sfałszowane – grzmiał prezes PiS pod koniec listopada 2014 roku w Sejmie. Wówczas niewielu w tę tezę uwierzyło, jeden z ludowców zadbał jednak o jej uwiarygodnienie.