
Do końca roku 235 tys. emerytowanych górników, a także wdów otrzymujących renty po górnikach, dostanie po 10 tys. zł rekompensaty za utracony deputat węglowy – pisze portal wnp.pl.
REKLAMA
Wypłaty w ramach rekompensat za utracony deputat obciążą budżet państwa na kwotę 2 mld 350 mln zł. Odpowiedni projekt ustawy dotyczący deputatów będzie procedowany w parlamencie w przyszłym tygodniu.
O tym, że świadczenie mają dostać również wdowy po górnikach, informował w poniedziałek wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. – Również rozważamy – i będziemy jeszcze teraz analizować ustawę, czy ona to przewiduje – bo są głosy, byśmy objęli też wdowy po górnikach; a więc tę sprawę też będziemy chcieli uregulować. Nie mówimy o dzieciach, ale mówimy o wdowach, bo wiemy, że kwestia rodzinna w górnictwie była dość silna, że to górnik pracował, a żona, matka trzymała sprawy rodzinne. I to jest bardzo ważne w jakimkolwiek przedłożeniu, które chcielibyśmy uwzględnić – stwierdził.
Dodał, że celem ustawy jest objęcie tych osób, które "w trudnym dla górnictwa okresie (...) zostali pozbawieni należnego im elementu (wynagrodzenia) za deputat".
Przypomnijmy, że PiS po wyborach zajęło się tematem górnictwa. W kampanii politycy partii obiecywali, że nie będzie zamykania kopalń. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna. W ubiegłym roku pisaliśmy o protestach w kopalni Makoszowy. – Czujemy się oszukiwani – mówił nam wprost Andrzej Chwiluk, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce w kopalni Makoszowy.