Służby apelują, żeby nie przyjmować jodu i płynu Lugola. Wszystkie wskaźniki są w normie.
Służby apelują, żeby nie przyjmować jodu i płynu Lugola. Wszystkie wskaźniki są w normie. Fot. Dominik Gajda/ Agencja Gazeta

Od jakiegoś czasu panuje w Polsce swoista moda na przyjmowanie jodu. Do tego mają skłaniać doniesienia o wzroście promieniowania pierwiastków radioaktywnych. Wcześniej chodziło o fałszywą informację o awarii w elektrowni atomowej w Belgii, teraz o tajemniczy ruten.

REKLAMA
Jak podaje Państwowa Agencja Atomistyki, na terenie całej Europy służby wykryły niewielkie ilości izotopu promieniotwórczego ruten-106. Na szczęście jednak, są to tak znikome ilości, że nie zagrażają ludzkiemu zdrowiu. Skąd wziął się ten pierwiastek w powietrzu? Prawdopodobnie jest to laboratorium lub instalacja produkująca ruten-106 albo nieprawidłowa utylizacja tej substancji, wykorzystywanej głównie przy leczeniu nowotworów oka.
logo
Fot. screen z paa.gov.pl
Eksperci przestrzegają także przed profilaktycznym zażywaniem płynu Lugola. Grozi to podrażnieniem błon śluzowych, zapaleniem skóry, swędzeniem czy nadżerką. Mogą to być także: gorączka, powiększenie węzłów chłonnych i wysypka. Przyjęcie zbyt dużej dawki jodu może skutkować też zatruciem jodem, ciężkimi zaburzeniami oddychania oraz serca.