
W Platformie coraz goręcej. Między dwiema frakcjami trwa konflikt ideologiczny wokół ratyfikacji europejskiej konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Adam Hofman, rzecznik PiS, uważa, że wewnętrzna rozgrywka to sposób Donalda Tuska na równoważenie frakcji.
REKLAMA
– Tusk strzyże swoje drzewko bonsai – powiedział Hofman w TVN24, zapytany o to, jak ocenia konflikt w Platformie Obywatelskiej, który rozgorzał wokół konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Jego zdaniem premier ogranicza w ten sposób frakcję konserwatywną w partii.
O co chodzi z konwencją? To dokument, który został podpisany w maju 2011 w Stambule przez 21 państw. W założeniu ma pomóc w zwalczaniu przemocy wobec kobiet i szerzej - przemocy domowej. Obowiązek pomocy przy składaniu indywidualnych skarg przez ofiary takiej przemocy, nakłada na państwo.
Na tle dyskusji o konwencji doszło w Polsce do wielu sporów. Najgłośniejszy rozgrywa się w łonie samej partii rządzącej. Podczas gdy jedni działacze PO są za jej jak najszybszą ratyfikacją (uważa tak m.in. pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania), inni zdecydowanie się jej sprzeciwiają. Tego zdania jest minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, który nazwał projekt "wyrazem ideologii feministycznej" i powiedział, że "służy zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych" (źródło: rp.pl).
