Według "Faktu" Kamila Gasiuk-Pihowicz miała rozważać transfer z Nowoczesnej do Platformy Obywatelskiej. Posłanka zaprzecza tym rewelacjom.
Według "Faktu" Kamila Gasiuk-Pihowicz miała rozważać transfer z Nowoczesnej do Platformy Obywatelskiej. Posłanka zaprzecza tym rewelacjom. Fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta

Czy Nowoczesna się rozpada i straci swoją najpopularniejszą twarz? Takie pytania zrodziły się po doniesieniach dzisiejszego "Faktu", według którego do opuszczenia drużyny Ryszarda Petru szykuje się Kamila Gasiuk-Pihowicz. Po kilku godzinach niepokoju wyborcom Nowoczesnej pozwolono jednak odetchnąć z ulgą. Ich ulubienica jednoznacznie odniosła się do medialnych spekulacji.

REKLAMA
Zacznijmy od początku. Najciekawszą informacją opublikowaną na łamach piątkowego "Faktu" była ta dotycząca rzekomych planów transferowych Kamili Gasiuk-Pihowicz. Tabloid twierdził, że najpopularniejsza posłanka Nowoczesnej poważnie rozważa propozycję przejścia do Platformy Obywatelskiej. Ofertę w tej sprawie miał jej złożyć sam Grzegorz Schetyna. Według informatorów "Faktu", miało to nastąpić już w grudniu ubiegłego roku. Przez kolejne miesiące w PO mieli nie ustawać w wysiłkach na rzecz skuszenia młodej gwiazdy opozycji.
Po kilku godzinach od pojawienia się publikacji "Faktu" głos w tej sprawie wreszcie zabrała sama zainteresowana. Kamila Gasiuk-Pihowicz do pogłosek o opuszczeniu Nowoczesnej odniosła się w piątkowe przedpołudnie w krótkim wpisie na Twitterze. "W sprawie plotek jednej z gazet - nigdzie się nie wybieram" – poinformowała posłanka.
Przypomnijmy, że najnowsze badania opinii publicznej wskazują, iż Kamili Gasiuk-Pihowicz bardziej niż transfer pod skrzydła Grzegorza Schetyny opłaca się walka o przejęcie władzy w jej obecnej partii. Jak informowaliśmy w naTemat, z sierpniowego sondażu IPSOS wynika, że dla wyborców Nowoczesnej jest ona faworytką do zastąpienia Ryszarda Petru.