
Czy myśl o tej sprawie miał w głowie Jarosław Kaczyński, gdy na wtorkowym wiecu z okazji 90. miesięcznicy smoleńskiej mówił, że "na wiosnę będzie prawda lub stwierdzenie, że tej prawdy do końca ustalić się nie da"? Jak poinformowało MON, Prokuratura Krajowa miała otrzymać nowe materiały do postępowania, które resort Antoniego Macierewicza próbuje uruchomić przeciwko Donaldowi Tuskowi za sprawą zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez niego przestępstwa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej.
Zawiadomienie to zostało złożone przez Ministerstwo Obrony Narodowej w marcu tego roku, kilka dni po tym gdy w upokarzających dla Prawa i Sprawiedliwości okolicznościach Donald Tusk otrzymał w Brukseli reelekcję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Na wiele miesięcy ta sprawa przycichała, aż do wczoraj, gdy w cieniu partyjnego wiecu z okazji 90. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej MON opublikowało specjalny komunikat, w którym poinformowano o przekazaniu Prokuraturze Krajowej ważnych materiałów uzupełniających zawiadomienie z marca.
Resort pozostający w rękach wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza w komunikacie tym przypomina, że chce doprowadzić do oskarżenia przewodniczącego RE o to, iż jako premier Polski po katastrofie smoleńskiej zrezygnował z zastosowania bilateralnej umowy z Rosją z 1993 roku i skorzystał z norm konwencji chicagowskiej. Wyliczono też, co złożyło się na materiał uzupełniający marcowe zawiadomienie i okraszono to sugestią na temat tego, jakie wnioski powinny zostać tego materiału wyciągnięte.
ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz
rzecznik prasowy MON w komunikacie z 10 października 2017 roku
Biorąc pod uwagę tempo prac organów ścigania w tzw. postępowaniach smoleńskich, można się spodziewać, że sformułowanie ewentualnych prokuratorskich zarzutów wobec przewodniczącego Rady Europejskiej może mieć miejsce właśnie wiosną 2018 roku. To, czy znajdą one potwierdzenie przed sądem będzie zależało już jednak nie tylko od ludzi, nad którymi władzę ma aktualna partia rządząca. Przejmowanie pełnej kontroli nad wymiarem sprawiedliwości idzie jej z oporami. Nic więc dziwnego, że Jarosław Kaczyński przygotowuje twardy elektorat na to, iż jego wersji "prawdy" być może nigdy nie uda się ukonstytuować.
źródło: MON
