
Nad Europę nadciąga Ophelia, która do tej pory była burzą tropikalną, ale już stała się huraganem. Najbardziej zagrożona jest Irlandia. Co z Polską? Huragan wytworzy u nas warunki pogodowe, które chyba wszystkim przypadną do gustu.
REKLAMA
Ophelia jest już dziesiątym huraganem, który uformował się w tym roku na Atlantyku. Najpierw dotrze nad Irlandię. Wiatr będzie wiał z prędkością 120 kilometrów na godzinę, wystąpią ulewne i groźne deszcze. U wybrzeży Irlandii huragan powinien się zjawić już w poniedziałek
Jeśli chodzi o Polskę, Ophelia może wywołać pozytywne skutki. Jak mówi TVN Meteo Tomasz Wasilewski, między wyżem, który znajduje się na południe od Polski, a huraganem, wytworzy się bardzo ciepła cyrkulacja powietrza. Skorzysta na niej Hiszpania, Niemcy, a potem także Polska. Oznacza to, że w poniedziałek słupki rtęci mogą pokazać u nas nawet 23 stopnie Celsjusza.
– Nie jest wykluczone, że tutaj lokalnie przy południowo-zachodnim wietrze będzie jeszcze cieplej – zaznacza Wasilewski. Co więcej, na wysokości 1,5 kilometra temperatura powietrza osiągnie 12 stopni, co zdarza się zazwyczaj jedynie w lipcu i sierpniu.
Źródło: TVN Meteo