
Według najnowszego sondażu CBOS, Prawo i Sprawiedliwość w oczach polskich wyborców nie ma już sobie równych. Opublikowane w piątkowe popołudnie dane wskazywały, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższym czasie, ekipa "dobrej zmiany" zgarnęłaby aż 47 proc. głosów. I kto wie, czy do wyborów rzeczywiście wkrótce nie pójdziemy. To zdaje się bowiem sugerować najnowszy tweet marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat, z wyników najnowszego badania preferencji partyjnych Polaków wynika, że Prawo i Sprawiedliwość deklasuje wszelką konkurencję. Ciesząca się zaledwie 16-proc. poparciem Platforma Obywatelska traci do Jarosława Kaczyńskiego i spółki aż 31 punktów procentowych. Gdyby wkrótce odbywały się wybory do Sejmu i Senatu, mandaty zdobyłyby jeszcze tylko dwa inne ugrupowania, ale dzięki niewielkiemu poparciu. 8 proc. Polaków zagłosowałoby na ruch Kukiz'15, a 6 proc. na Nowoczesną.
Takie rewelacyjne dane przedstawiła rządowa fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej, nad którą ustawowy nadzór sprawuje premier, więc wielu w to wszystko nie uwierzyło. Zadaje się jednak, że inaczej nowy sondaż potraktowała ekipa z Nowogrodzkiej. I być może staje się on dla partii rządzącej zachętą do skrócenia kadencji obecnego parlamentu i rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Takie spekulacje wzbudza to, w jaki sposób nowy sondaż CBOS skomentował na Twitterze marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Jeden z najbardziej zaufanych ludzi prezesa Kaczyńskiego wymownie wskazał, że 47-proc. wynik zagwarantowałby PiS zdobycie ponad 2/3 mandatów w Sejmie. Co to oznacza, nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć. Gdyby ekipa "dobrej zmiany" była w parlamencie aż tak silna, już nigdy nie musiałaby oglądać się na prezydenckie weta. Wraz z nieformalnymi koalicjantami Kukiz'15 z łatwością mogłaby też zabrać się za zmianę konstytucji. To dla rządzących z pewnością bardzo kusząca wizja.