Czy Prezes przyjmie propozycję Romana Giertycha? Mecenas chce kary dla siebie za imprezę urodzinową żony.
Czy Prezes przyjmie propozycję Romana Giertycha? Mecenas chce kary dla siebie za imprezę urodzinową żony. Fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Gazeta

Policja skierowała wniosek do sądu o ukaranie mecenasa za imprezę urodzinową jego żony. Tego chyba się jednak nie spodziewała, bo Roman Giertych sam zaproponował karę dla siebie. – Świadomy zbrodniczości mojego czynu – wyznaje Giertych i proponuje raz w miesiącu przez godzinę pracę polegającą "na pomocy prezesowi w dochodzeniu do prawdy".

REKLAMA
Już w czerwcu Roman Giertych złożył publicznie samokrytykę, po tym, jak pół "Teleexpressu" poświęcono urodzinom jego żony w przydomowym ogrodzie. Mecenas przyznał, że "impreza odbyła się w przededniu wigilii połowinek pomiędzy miesięcznicami". "Zamiast marszy pogrzebowych i pieśni patriotycznych były płoche piosenki, a nawet spożywano alkohol" - tłumaczył.
Była samokrytyka, teraz czas na samoukaranie. Roman Giertych publicznie na swoim profilu zaproponował prace społeczne. I to jakie! To musiało zaboleć.
Mecenas zapewnił, że jego propozycja była podyktowana "lubością", z jaką prawicowe media ogłosiły, że "policja min. Błaszczaka" skierowała wniosek do sadu o ukaranie go za głośną imprezę.