Co wynika z podsumowania rozbieżnych sondaży? Czy pomaga ono zrozumieć, którym badaniom preferencji politycznych Polaków można ufać najbardziej?
Co wynika z podsumowania rozbieżnych sondaży? Czy pomaga ono zrozumieć, którym badaniom preferencji politycznych Polaków można ufać najbardziej?

W wielu państwach wyborcom zupełnie obce są takie sondażowe rozterki, jak te, które męczą Polaków. Badania preferencji politycznych robi się tam rzadko i zwykle nie ma w nich diametralnych różnic, jeśli są robione w podobnym okresie. Tymczasem nad Wisłą sondaże nas wprost zalewają i zamiast pomagać w zrozumieniu otaczającej rzeczywistości, jedynie mącą w głowach.

REKLAMA
Bo jak tu nie być skołowanym, gdy w piątek dowiadujesz się, że Prawo i Sprawiedliwość popiera aż 47 proc. twoich rodaków, a już w niedzielę nowy sondaż wskazuje, iż partia ta zgarnęłaby "tylko" 38 proc. głosów, gdyby za chwilę odbyły wybory. Nie inaczej jest z danymi o pozostałych formacjach.Platforma Obywatelska niby raz cieszy się poparciem 23 proc. Polaków, by za kilka dni jej wyniki oscylowały na poziomie 16 proc. Ekipa z Kukiz'15 na początku tygodnia jest daleko przed Nowoczesną, ale w weekend okazuje się oglądać plecy Ryszarda Petru i spółki. Raz ludowcy są pewni miejsc w kolejnym parlamencie, a za chwilę tracą je na rzecz Sojuszu Lewicy Demokratycznej czy Razem.
Dla pasjonatów politologii czy statystyki to wszystko zabawne i teoretycznie proste. Cieszą ich gry w rozszyfrowywanie tego, jaką metodą sondaży dokonywano i czy uwzględniono tylko zdecydowanych, czy też dodano także informacje o tym, ilu respondentów odpowiedziało, że nie wie na kogo zagłosuje w najbliższych wyborach. Zwykłemu Kowalskiemu sondażownie swoje badania sprzedają jednak z wyraźną sugestią, że polityczna rzeczywistość wygląda właśnie tak, jak na przedstawionych przez nich słupkach.
Przyjmując takie założenie postanowiliśmy więc podsumować wszystkie sondaże z ostatniego miesiąca i sprawdzić, co z tego informacyjnego chaosu wynika. Zacznijmy jednak od dokładnego zaznaczenia wielkich rozbieżności między danymi, które przedstawiono Polakom między 11 września a 15 października. Czyli w ciągu ostatniego miesiąca, gdy tak naprawdę nie działo się nic, co mogłoby z dnia na dzień powodować diametralne zmiany sympatii partyjnych.
logo
Jak wynika z naszej pierwszej infografiki, różnice tak naprawdę są istotne w przypadku każdej partii. Oczywiście najbardziej spektakularne są rozbieżności w danych o poparciu dla PiS. Jeden sondaż wskazuje, że partia rządząca ma mniej więcej tyle samo zwolenników, co w ostatnich wyborach, ale inny sugeruje, że murem stoi za nią pół Polski. PO w części badań chyli się ku upadkowi, ale są i taki sondaże, które wskazują, iż wciąż ma szanse na odrodzenie.
W przypadku tzw. planktonu politycznego punktowe różnice między sondażami nie są już tak wielkie, ale wzrasta znaczenie każdego odnotowanego (lub nieodnotowanego...) punktu. Dla Kukiz'15 i Nowoczesnej stawką jest bowiem status trzeciej siły. Natomiast dla PSL, SLD i Razem nawet jeden, czy dwa punkty różnicy to być albo nie być powyżej 5-proc. progu wyborczego. W które sondaże zatem wierzyć? Zerknijcie na nasze podsumowanie ostatnich danych i sprawdźcie, czy pomaga ono znaleźć odpowiedź.
logo