
Protestujący od 2 października lekarze rezydenci otrzymują wyrazy poparcia z różnych stron kraju i świata oraz od różnych środowisk. Jednak ten list jest wyjątkowy. Do głodujących lekarzy napisała córka lekarki. "Kiedy miałam kilka tygodni moja mama jako młoda lekarka po stażu rozpoczęła pracę w ośrodku zdrowia na wsi, a mnie codziennie odwoziła do żłobka u zakonnic" – pisze w poruszającym poście Dorota Hauben.
Moje dzieciństwo było ciągłym oczekiwaniem na mamę. Ale się na nią nie doczekałam. Tęsknota i smutek to było moje dzieciństwo. Jestem poniekąd ofiarą systemu służby zdrowia w Polsce. Takich dzieci jak ja było przez te wszystkie powojenne lata pewnie kilkadziesiąt tysięcy. Dzieci lekarzy.
Dlatego walczcie!
