Śmierć prezydenta Kennedy'ego stała się pożywką dla niezliczonych teorii spiskowych.
Śmierć prezydenta Kennedy'ego stała się pożywką dla niezliczonych teorii spiskowych. YouTube/C-SPAN

Prezydent USA zapowiedział odtajnienie archiwów związanych z zamachem i śmiercią Johna F. Kennedy’ego. Zostały one w 1992 roku utajnione przez Kongres Stanów Zjednoczonych na 25 lat, a termin mija właśnie dziś.

REKLAMA
Prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy’ego zastrzelono 22 listopada 1963 roku w Dallas w Teksasie. Oficjalnie, zamordował go Lee Harvey Oswald, amerykański żołnierz, którzy przebywał w ZSRR i był zwolennikiem komunizmu. Jednak śmierć jednego z ulubionych prezydentów USA jest oczywiście od dziesiątek lat pożywką dla niezliczonych teorii spiskowych, które do dziś się nie potwierdziły.
Według doktora Marcina Fatalskiego z Katedry Amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którym rozmawia RMF FM, raczej nie powinniśmy się spodziewać, że w odtajnionych dokumentach pojawią się informacje, które radykalnie będą zmieniać nasze poglądy na to, kto tak naprawdę stał za zabójstwem prezydenta USA.
Jednak Fatalski twierdzi, że możemy dowiedzieć się więcej o przeszłości zabójcy i jego powiązaniach, które miały na to wpływ, jeśli takie były. Być może Oswald był narzędziem w rękach ludzi, którzy zamierzali zamordować prezydenta USA. Mogło być też tak, że Oswald nie działał na zlecenie, a jedynie był pod czyimś wpływem. Część historyków przyjmuje tezę, że Oswald mógł być przez kogoś inspirowany. Jednak Fatalski analizuje również literaturę, która ukazała się w ostatnich latach, która jego zdaniem wskazuje raczej na to, że Kennedy został ofiarą zabójcy, który działał samodzielnie.
źródło: RMF FM