Personel sklepu jak może broni się przed kradzieżami drożejącego masła.
Personel sklepu jak może broni się przed kradzieżami drożejącego masła. Fot. Twitter

Ceny masła szybują pod niebiosa, w ostatnim czasie wzrosły aż o 70 proc. Coraz mniej przestaje dziwić, że ten produkt częściej ginie ze sklepowych półek. Personel z kradzieżami musi sobie radzić na różne sposoby.

REKLAMA
"Panie, tu jest kiosk ruchu, ja tu mięso mam". Pamiętacie tę scenę z filmu "Miś"? Jakoś tak się składa, że coraz częściej różnego rodzaju "bareizmy" zaczynają pojawiać się w naszym otoczeniu. Przykład? Proszę bardzo. W pewnym sklepie masło w związku z licznymi próbami kradzieży przeniesiono na dział mięsny.
Czemu akurat tam? Można się tylko domyślać. Może jest to punkt, który pozostaje pod bacznym okiem ochrony albo akurat jest monitorowany przez kamerę? Jak by nie było, szukanie masła na dziale z mięsem lub na monopolowym przestaje być już tylko fantazją, a zaczyna być faktem. I zapewne dopóki masło będzie wciąż drożeć nic się w tym zakresie nie zmieni.