Jarosław Sellin nie rozumie, dlaczego we Francji sąd stoi na straży przepisów dotyczących rozdziału państwa od kościoła.
Jarosław Sellin nie rozumie, dlaczego we Francji sąd stoi na straży przepisów dotyczących rozdziału państwa od kościoła. Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

We Francji rozdział państwa od Kościoła traktowany jest bardzo poważnie. Dlatego tamtejsze władze zainteresowały się pomnikiem Jana Pawła II, którego elementem jest krzyż. Nakazano jego zdemontowanie. Beata Szydło natychmiast na to zareagowała i zaproponowała, by przenieść monument do naszego kraju.

REKLAMA
– We Francji chcą ocenzurować pomnik papieża Polaka – grzmią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Doszło nawet do tego, że Beata Szydło zadeklarowała chęć przeniesienia pomnika Jana Pawła II z Francji do Polski, byle tylko zachować jego oryginalną formę. Przypomnijmy - monument przedstawia stojącego Jana Pawła II, nad nim wznosi się łuk na kształt gotyckiej bramy, a powyżej łuku jest wielki krzyż, swoim rozmiarem niemal równy figurze papieża.
Taki pomnik został we Francji uznany za niezgodny z prawem – w myśl przepisów o rozdziale państwa od kościoła wielki krzyż został potraktowany jako niepotrzebne eksponowanie symboli religijnych. Rada Stanu podjęła decyzję o zdemontowaniu krzyża, co nie mieści się w głowie Jarosława Sellina, polityka Prawa i Sprawiedliwości.
W Radiu Zet minister Sellin stwierdził, że usuwanie krzyża jest świadectwem choroby części cywilizacji europejskiej. Polityk zauważa też, że w państwie francuskim nie ma aż takiej presji na to, żeby usuwać symbole islamskie. Jarosław Sellin dwa lata temu przyznał, że nie widzi niczego złego w tym, żeby Kościół ingerował w polską politykę.
Pytanie, gdzie premier Szydło planuje postawić kolejny pomnik Jana Pawła II, o ile lokalne władze z Ploermel zdecydowałyby się go oddać. Trzy lata temu portal Wirtualna Polska wyliczał, że w Polsce jest 700 pomników papieża Polaka. Od tamtego czasu z pewnością przybyło kolejnych monumentów. I tylko niektórzy pamiętają słowa Karola Wojtyły, który prosił, żeby nie stawiać mu pomników, ale żeby się za niego modlić.