
Medycy kończą rozpoczętą 2 października głodówkę, ale zapowiadają nową formę protestu. "Przestajemy pracować po 400 godzin miesięcznie. Przestajemy przyjmować pacjentów na sztuki" – ogłosili.
REKLAMA
Protestujący medycy nadal domagają się od rządu zwiększenia nakładów na opiekę zdrowotną do wyznaczonego przez WHO bezpiecznego minimum 6,8 proc. PKB. Przedstawiciele różnych zawodów medycznych argumentują, że obecny poziom wydatków, jaki rząd przeznacza na służbę zdrowia, zagraża zdrowiu i życiu pacjentów (kolejki, limity, brak dostępu do badań etc.).
Medycy są rozgoryczeni postawą rządu PiS ws. protestu – podkreślają, że minister zdrowia Konstanty Radziwiłł spotkał się z nimi tylko dwa razy, a premier Beata Szydło poświęciła im zaledwie pół godziny. "Rząd próbował nas podzielić i zastraszyć . Idee, które nam przyświecają, ściągnięto na margines, mówiąc, że protest jest sterowany politycznie" – oświadczyli medycy.
Zapowiadają zakończenie głodówki i kontynuację protestu w innej formie. "NFZ zmusza nas, by pacjent był cyfrą. Od dzisiaj my stawiamy na jakość. Przestajemy przyjmować pacjentów na sztuki" – zapowiadają medycy. Na czym konkretnie będzie polegać nowa forma protestu? Medycy zapowiadają, że o szczegółach poinformują już wkrótce.
źródło: onet.pl
