
Można odetchnąć: wreszcie! Bo przecież Polska Fundacja Narodowa została powołana do tego, by promować nasz kraj poza granicami. Ale też trzeba sobie zadać pytanie, czy tak właśnie powinna wyglądać promocja Polski w świecie. Kampania "Sprawiedliwe Sądy" idzie właśnie w świat. Oczywiście nie za darmo.
Jak ustalili dziennikarze TVN24, Polska Fundacja Narodowa zaangażowała amerykańską firmę, aby w USA zaprezentować rządowy punkt widzenia w kwestii zmian w sądownictwie. Amerykanie za swoje usługi będą inkasować 45 tysięcy dolarów miesięcznie, czyli ok. 164,5 tysiąca złotych. Na tym nie koniec – umowa mówi, że do tego dochodzą "rozsądne wydatki" nieprzekraczające 10 proc. wynagrodzenia, podejmowane za zgodą fundacji. Polska Fundacja Narodowa za tę usługę zapłaciła już za trzy miesiące z góry.
Cezary Jurkiewicz
prezes Polskiej Fundacji Narodowej
Prezes Fundacji Cezary Jurkiewicz w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, na który powołuje się TVN24, wyjaśnił, że chodzi o to, aby odbiorcy na Zachodzie poznali "polską perspektywę". Zaś wiceprezes Fundacji Maciej Świrski tłumaczył, że to kontynuacja kampanii w Polsce, która – jego zdaniem – okazała się sukcesem. Poinformował przy tym, że wydano na nią dotąd 8 mln zł (wcześniej pojawiały się doniesienia o 19 mln).
Maciej Świrski
wiceprezes Polskiej Fundacji Narodowej
W USA obowiązuje ustawa o rejestracji "zagranicznych agentów" (FARA) – nakazuje ona ujawnianie wszelkich zleceń zza granicy. I w ten sposób dziennikarze dotarli do danych dotyczących umowy PFN z Amerykanami.
