Krystyna Pawłowicz nie kryje irytacji z powodu, iż Sejm będzie się teraz musiał zajmować prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN.
Krystyna Pawłowicz nie kryje irytacji z powodu, iż Sejm będzie się teraz musiał zajmować prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Krystyna Pawłowicz nawet nie próbuje na Facebooku ukryć swojej irytacji. Powodem są prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, posłanka wręcz zastanawia się, czy teraz to Sejm ma być notariuszem prezydenta Dudy. Komentujący internauci nie mają wątpliwości, że Duda zdradził wyborców.

REKLAMA
"On już nie jest naszym prezydentem. Nie podejrzewaliście, że albo jest śpiochem WSI albo po prostu poszedł na niepodległość" – napisał w komentarzu pod postem posłanki Krystyny Pawłowicz jeden z internautów. Mowa oczywiście o Andrzeju Dudzie, który wbrew swojej macierzystej partii zdecydował się zawetować ustawy o SN i KRS. Na dniach mają zostać przedstawione szczegóły prezydenckich projektów, a Krystyna Pawłowicz już pisze o tym, że "czeka nas więc poselska praca z wewnętrzną irytacją wymuszonych ograniczeń i upokorzeniem wiszącego w powietrzu weta, gdybyśmy chcieli przeforsować reformę tak, jak obiecaliśmy wyborcom".
Posłanka idzie zresztą dalej. Zastanawia się, czy teraz w Sejmie będzie praktykowany pozakonstytucyjny system prezydencki. Czy Andrzej Duda będzie teraz wetował wszystkie ustawy, które są niezgodne z jego poglądami? Trudno takie wnioski wysnuć jedynie na podstawie zawetowania dwóch ustaw, wcześniej prezydent podpisywał wszystkie ustawy, które z parlamentu spływały na jego biurko. Mimo tego Krystyna Pawłowicz zastanawia się, czy teraz to Sejm ma być notariuszem prezydenta. Czyżby wcześniej było odwrotnie i doszło do nieoczekiwanej zamiany miejsc?