Robert Lewandowski dwa lata temu podczas ceremonii otwarcia Coca-Cola Cup w Gdańsku.
Robert Lewandowski dwa lata temu podczas ceremonii otwarcia Coca-Cola Cup w Gdańsku. Agencja Gazeta / Renata Dąbrowska

„Panie Robercie, jak Pan mógł zrobić to nam, Polakom. Po tylu wspólnie spędzonych wieczorach, tylu hektolitrach piwka przelanych za nasze wspólne zwycięstwo. Przykro mi to mówić Wielkiemu Polakowi, ale w tej fryzurze wygląda pan trochę jak homofob lub wręcz jakiś pedał. Powiem też Panu, że Pani Ani to wszystko też się raczej nie spodoba. Ja wiem, że wy jesteście młodym małżeństwem, że Pani Ania to nie tylko zgrabniutka, ale i milutka kobitka, ale ręczę, Panu, że kobiety generalnie lubią czuć kto nosi w domu spodnie. Przecież ci Pana niby-koledzy, Niemcy, to jak Pana tak zobaczą, to zaczną z Pana kpić, honor szargać i naszą piękną, wielką ojczyznę! Niech Pan to przemyśli…” – mógłby brzmieć list stroskanego rodaka do Roberta Lewandowskiego.

REKLAMA
„Sometimes you need to change something” (Czasem musisz coś zmienić – red.) – napisał wczoraj na swoim profilu na Instagramie kapitan reprezentacji Polski w piłkę nożną. Był to opis zdjęcia przedstawiającego piłkarza w nowej fryzurze. I być może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Robert poddał się dość drastycznej metamorfozie.
Teraz, ku zgorszeniu wielu fanów, jest blondynem. I choć niewykluczone, że zmiana fryzury została podyktowana przez któryś z licznych kontraktów reklamowych Lewandowskiego, świadomość, że heteroseksualny mężczyzna, ba!, bohater narodowy na miarę naszych czasów się farbuje szokuje nie tylko zagorzałych kibiców. Jeśli jesteś kobietą i uważasz, że twój blond jest zbyt mysi, brąz niewystarczająco głęboki, czy że „do osobowości” pasowałby ci rudy, możesz eksperymentować do woli.
Jeśli jesteś kobietą uprawiającą zawodowo sport, opinia publiczna doceni, że mimo napiętego planu treningów znajdujesz jeszcze czas, żeby o siebie zadbać. Tymczasem, kiedy to mężczyzna i to uprawiający tak stereotypowo męski sport jak piłka nożna dba o swój wygląd zewnętrzny wywołuje to poruszenie. Wystarczy przypomnieć sobie komentarze dotyczące stylizacji Krychowiaka. I nie oszukujmy się, że chodzi tu o to, że zawodnik West Bromwich Albion kupuje ubrania drogie. Gdyby pieniądze przeznaczał na luksusowe samochody, cygara czy kije do golfa, nikogo by to szczególnie nie zajmowało.
logo
Wszystko jest dla ludzi. Nawet kapitan reprezentacji farbujący się na lodowy blond. Instagram / _rl9
Mężczyźni są wcale nie mniej próżni, niż kobiety. Różnica jest taka, że jedyną akceptowalną społecznie formą męskiej próżności jest szeroko pojęte prężenie mięśni (rzeźbienie, opinanie, eksponowanie, fotografowanie). Wolno więc chodzić na siłkę, żeby lepiej przystawać do kanonu męskiej urody, ale farbowanie włosów czy używanie kremu pod oczy to już rodzaj tabu. A cóż jest takiego w wizycie u fryzjera, typowej kobiecej przyjemności, że miałaby nie być równie przyjemna dla faceta? I czym tak naprawdę różni się napięty biceps od dzióbka w lustrze?
Na zachodzie Europy szlaki wśród piłkarzy zostały przetarte już dobre kilkanaście lat temu, głównie za sprawę Davida Beckhama z jego blond pasemkami, wielkimi tatuażami czy kolczykami w uszach. Dziś mało kto śmiałby powiedzieć coś o jego męskości – jest podziwiany za styl, muskulaturę, bycie dobrym mężem i ojcem, a koledzy, którzy jak dzieci biegali w koszulce Czerwonych Diabłów z 7 kupują sobie dziś w H&M bokserki z kolekcji sygnowane jego nazwiskiem, które kojarzy się z dojrzałym facetem z klasą.
Reakcje na zmianę fryzury Lewandowskiego pokazuje też inne zabawne zjawisko , mianowicie to, jak silnie zwykli zjadacze chleba identyfikujemy się z ludźmi znanymi, którzy dzielą się swoim życiem za pośrednictwem mediów społecznościowych.
logo
...i jeszcze jedno, tym razem w świetle dziennym. Instagram /_rl9
"HONESLTY YOU WERE SO HOT WHYYYY?" (Byłeś taki gorący, dlaczegoooo?), "Kontrowersyjne, ale jak niedawno przyszedłem do pracy z wyciętym irokezem na głowie też pytali co najlepszego zrobiłem? Cóż powiedzieć, ten nasz rocznik 88' potrzebuje czasami jakiejś zmiany. Pozdro blondynku ;)" czy "Co ty odpierdo*****" to tylko niektóre spośród komentarzy zamieszczonych pod zdjęciem. Dla fanów piłkarz jest ni to kumplem z ławki pod blokiem, ni to własnością czy obiektem seksualnym.
Może platyna Lewego da do myślenia Mirkowi i Waldkowi, którzy nie raz zdarli sobie gardło przed telewizorami dopingując go jak syna i zawsze stawiali ponad kolegów z reprezentacji (bo jeden to jakiś laluś, drugi z żoną nie do końca z Polski, trzeci jakby zniemczony…). Męskości nie mierzy się kolorem włosów, ceną zegarka, ani nawet liczbą strzelonych goli. Komentarze internautów czytałyśmy, pozostaje nam czekać na słowa znanego z poczucia humoru i dystansu do świata Zbigniewa Bońka.

Bliss – część lifestyle'owa na:temat, podobnie jak Robert Lewandowski jest na Insagramie