Na szkoleniu z zasad etyki dziennikarskiej pracownicy TVP dowiadują się, że paski są w porządku, tylko trzeba uważać, by nie robić błędów ortograficznych.
Na szkoleniu z zasad etyki dziennikarskiej pracownicy TVP dowiadują się, że paski są w porządku, tylko trzeba uważać, by nie robić błędów ortograficznych. Fot. TVP

Paski informacyjne w TVP i TVP Info dla wielu osób są przykładem zakłamania i totalnej propagandy i jako takie od miesięcy są nieustannym źródłem inspiracji dla twórców prześmiewczych memów. Jednak podczas szkolenia z etyki dziennikarskiej dla dziennikarzy TVP stwierdzono, że paski są w porządku. Jedynym problemem są błędy ortograficzne.

REKLAMA
O paskach informacyjnych napisano już wiele słów krytycznych. Podawaliśmy przykłady takich, które pojawiały się przy okazji tylko jednej z wielu demonstracji organizowanych przez opozycję. "Słaba frekwencja przed Sejmem pomimo nawoływań Grzegorza Schetyny do puczu", "Opozycja zapowiada łamanie prawa", "Szokujące zapowiedzi opozycyjnych bojówkarzy", "Agresja i chamstwo” – to tylko niektóre z nich.
Tymczasem, jak donosi portal press.pl, dziennikarze mediów publicznych podczas szkolenia z etyki dowiadują się, że paski ... są w porządku. Nie są ani przesadzone, ani przekłamane, są dokładnie takie, jakie powinny być. Przynajmniej co do treści, bo niestety zdarza się, że na paskach pojawiają się błędy ortograficzne. Takie już nie są w porządku, takie trzeba zmieniać.
Dwugodzinne szkolenia prowadzi jedna z gwiazd TVP, prezenter Krzysztof Ziemiec. On sam też często jest krytykowany za szerzenie propagandy na antenie TVP, więc można by się śmiać, że sytuacja przypomina wpuszczanie lisa do kurnika, żeby jaj pilnował. Podczas szkoleń pokazuje przykłady nierzetelnego zachowania dziennikarzy, którzy już nie pracują w mediach publicznych lub tych, którzy od lat związani są z TVN.
Szkolenia wprowadzono po tym, jak dziennikarz TVP Info Ziemowit Kossakowski złamał zasady etyki dziennikarskiej w swoim materiale o proteście lekarzy rezydentów. Pokazywał ich jako ludzi kochających przepych i dalekie podróże, ubarwiając materiał zdjęciami prezentującymi Katarzynę Pikulską w ciepłych krajach. Szybko okazało się, ze Pikulska i owszem, była za granicą, tyle, że z misja medyczną na terenach ogarniętych wojną, o czym Kossakowski już nie wspomniał.
źródło: press.pl