Ktoś namalował na drzwiach biura PiS na Śląsku obraźliwe napisy. Sprawą zajmuje się policja.
Ktoś namalował na drzwiach biura PiS na Śląsku obraźliwe napisy. Sprawą zajmuje się policja. Screen z TVP 3 Katowice / katowice.tvp.pl

Ktoś pomazał drzwi biura Prawa i Sprawiedliwości w Świętochłowicach. Policja już szuka sprawcy lub sprawców. W śledztwie pomocny będzie miejski monitoring. To nie pierwszy przypadek dewastacji tego miejsca.

REKLAMA
"ZOMO" i "PZPR" - to najmniej obraźliwe hasła jakie zostały namalowane na drzwiach biura. Jak podaje TVP Katowice, wandale zrobili to wczoraj wczesnym rankiem, gdy nikogo nie było w środku. To kolejny taki przypadek. W zeszłym roku, w grudniu, na drzwiach biura w Świętochłowicach, ktoś napisał "Wolne Media". Budynek nie jest własnością PiS, więc nieznany sprawca zniszczył własność publiczną.
– Pytanie czy to jest na takiej zasadzie, że są sympatycy ugrupowań, którzy widzą skandaliczne zachowania w wykonaniu posłów, jak ostatnio poseł Szczerba rzucający kartkami na przykład, i uważają, że oni też mają prawo do różnych skandalicznych zachowań i jest to akcja spontaniczna. Czy są to tzw. "nieznani sprawcy", którzy próbują w ten sposób zastraszyć osoby z różnych ugrupowań – mówił TVP Piotr Pietrasz, radny PiS w Katowicach. Telewizja podaje, że politycy tej partii są zdziwieni, bo sytuacja w regionie, ich zdaniem, nie jest napięta.
Źródło: TVP 3 Katowice