
Sam oskarżony uparcie milczy, ale mówią świadkowie i odczytywane są zeznania, jakie złożył wcześniej norweskim śledczym. 25-letni Dawid Ł. z Radomia po raz drugi stanął przed łódzkim sądem w procesie, w którym oskarżony jest o terroryzm. Młody mężczyzna miał być bojownikiem ISIS. On sam do żadnej działalności terrorystycznej się nie przyznaje.
Dawid Ł.
oskarżony o terroryzm
W ten sposób Dawid Ł. odpowiadał na pytanie norweskich śledczych, czy był członkiem organizacji terrorystycznych. 25-letni radomianin miał być bojownikiem tzw. Państwa Islamskiego i walczyć w szeregach tej organizacji na terenach zagarniętych przez ISIS. Do Syrii trafił przez Turcję z Norwegii, gdzie mieszkał z rodzicami od 10 lat.
Dlaczego przystąpił do ISIS? Jak wynika z zeznań, jakie złożył norweskim śledczym tuż po powrocie z Syrii, to dlatego, że "potrzebował wsparcia".
Dawid Ł.
oskarżony o terroryzm
Norwegowie przekazali Dawida Ł. polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. 25-latek przebywa w areszcie w Piotrkowie Trybunalskim, stamtąd jest dowożony na rozprawy przed sądem w Łodzi. Na pierwszej rozprawie mężczyzna nie odpowiedział na żadne z pytań - nawet te najprostsze dotyczące wykształcenia czy stanu cywilnego. Oświadczył jedynie, że nie przyznaje się do winy a wyjaśnienia złoży dopiero na koniec procesu. Dlatego podczas wczorajszej rozprawy jedynie odczytano jego zeznania, jakie złożył śledczym w Norwegii.

Nieco więcej wyjaśniają rodzice Dawida Ł. Jego ojciec tłumaczy, że syn związał się z muzułmańskimi terrorystami... z miłości. Gdy rodzina mieszkała w Norwegii, chłopak zakochał się w muzułmance. – Rodzina dziewczyny jednak była przeciwna związkowi, bo Dawid nie był wyznawcą ich religii – opowiadał TVN24 ojciec oskarżonego. Po tym, jak rodzina dziewczyny go odrzuciła, młody radomianin zaczął studiować koran , uczyć się arabskiego i coraz szybciej radykalizować. W 2014 r. Dawid Ł. wyjechał do Turcji, a stamtąd przedostał się do Syrii, gdzie - według śledczych - brał udział w szkoleniach bojowych i uczestniczył w uzbrojonych patrolach na terenach opanowanych przez ISIS.
To pierwszy taki proces przed polskim sądem. Wiadomo jednak, że w szeregach ISIS Polaków jest (lub było) więcej.
źródło: tvn24.pl
