
Wulkan Agung uaktywnił się już w wrześniu, ale to co dzieje się teraz przerosło wyobrażenia wszystkich. Od kilku dni Agung wyrzuca w powietrze ogromne chmury pyłu i coraz bardziej paraliżuje tutejsze życie. Od niedzieli odwołano dziesiątki lotów, na wyspie utknęło ok. 60 tys. turystów, władza zarządziły ewakuację około 100 tysięcy ludzi. Gdy wulkan wybuchł w 1963 roku zginęło ponad 1600 osób.
"Na Bali jest spokojnie. Teren poza 9 km wokół wulkanu jest bezpieczny, więc proszę się nie denerwować i podchodzić z duży dystansem do wiadomości podawanych przez media. Jedynym zagrożeniem może być opadający pył wulkaniczny. Warto zaopatrzyć się w maseczki z filtrem N95. Dostępne m. in. w sieci sklepów ACE Hardware".
