Biskup kielecki Ryczan notorycznie łamie prawo w Polsce. Jego wypowiedzi są niezgodne z konstytucją, pełne rasizmu, demagogii, braku tolerancji.
Tak też było w minioną niedzielę. Nikt nie reaguje! Ani Minister Sprawiedliwości, ani premier, ani Prokurator Generalny. Podobne w treści wypowiedzi jakiegokolwiek posła, polityka, dziennikarza - byłyby natychmiast objęte postępowaniem odpowiednich służb. Ale biskupowi wolno więcej! Kiedy to się skończy? Ruch przygotuje katalog dobrych praktyk w relacjach pomiędzy państwem i Kościołem, a także w publicznych zachowaniach księży. Miejmy nadzieję, że po jego prezentacji - jesienią tego roku - przyjdzie korzystna zmiana i coś w rodzaju opamiętania. Póki co niech się diabeł, czyli biskup cieszy!
