Boże Narodzenie w Dublinie. Irlandzki rząd przygotował dla 1,2 mln ludzi świąteczny dodatek.
Boże Narodzenie w Dublinie. Irlandzki rząd przygotował dla 1,2 mln ludzi świąteczny dodatek. Fot. Screen/https://youtu.be/e1SOZjOjhDI

Głośno było niedawno o pomyśle PiS na jednorazowy dodatek dla emerytów. Miało to być coś w rodzaju 500+ właśnie przed Świętami. Wiele starszych osób bardzo się na to nastawiło, a potem usłyszeli, że jeszcze nie teraz, może w przyszłym roku. W Irlandii decyzja zapadła szybko i to nie pierwszy raz. A obejmie nie tylko emerytów. W tym kraju "Bonus Świąteczny" to jest coś. Ważne wydarzenie, o którym grzmią wszystkie media. Wypłaty które właśnie ruszają, mają objąć – uwaga – 1/4 populacji całego kraju.

REKLAMA
To się nazywa hojność, można pomyśleć. Irlandia dopiero co znalazła się w dość trudnej sytuacji politycznej, zaledwie kilka dni temu ważyły się losy tutejszego rządu, trwały spekulacje, czy będą potrzebne przedterminowe wybory, ale zewsząd i tak padało pytanie: Co z bonusem? Jakby wielu Irlandczyków tylko to w tym politycznym chaosie najbardziej obchodziło.
Zresztą, spójrzmy na pierwszy z brzegu nagłówek z mediów. Gdy okazało się, że sytuacja nie wpłynie na wypłatę socjalu, o czym rząd w oficjalnym komunikacie wszystkich zapewnił, portal journal.ie poinformował: "Wybory, czy nie, ale świąteczny bonus będzie wypłacony". I ponad milion ludzi odetchnęło z ulgą.
"To kpina i żart"
Wypłaty ruszyły w tym tygodniu, potrwają jeszcze w przyszłym. I – niczym w Polsce 500+ – również wywołują w społeczeństwie mieszane uczucia. "A co z pracującymi?", "Dodatek świąteczny za to, że się nie pracuje", "To nagroda za nic nierobienie" – wielu internautów tak komentuje na irlandzkich forach.
"I ten rząd jest rzekomo prawicowy? To jakiś żart. Cały rok haruję, by wiązać koniec z końcem i nie dostanę żadnego bonusu! Co dalej? Bezpłatne domy dla tych, co nie pracują?" – pisze jeden z internautów. "Cieszę się, że najbardziej potrzebujący godnie spędzą Święta" – odpowiadają na to inni.
Ale emocje temat budzi również wśród Polaków. "Haha ponad milion osób na socjalu, wynika że 1/4 społeczeństwa jest niezdolna do pracy. Kpina i żart" – komentują nasi rodacy. Na Facebooku trwa dyskusja o tym, komu Christmas Bonus się należy, a komu nie. Oto kilka opinii, choć nie brak takich, którzy studzą emocje:
logo
Fot. Screen/Facebook
logo
Fot. Screen/Facebook
Pójdzie na to ponad 200 mln euro
W kraju liczącym blisko 5 milionów mieszkańców, przedświąteczny prezent od państwa otrzyma 1,2 miliona obywateli. To liczba, która może robić wrażenie. Bonus ma trafić do najbiedniejszych – emerytów, samotnych matek, bezrobotnych, osób pobierających zasiłki z powodu niepełnosprawności. Do wszystkich, którzy co najmniej od 15 miesięcy korzystają ze świadczeń społecznych.
Wysokość bonusu nie jest taka sama dla wszystkich. To 85 procent tygodniowego zasiłku. Media podają konkretne kwoty. Na przykład emeryci mogą liczyć na dodatkowe 202 euro, rodzice samotnie wychowujący dzieci – 159, a osoby szukające pracy – 164. Z kasy państwa pójdzie na ten cel ponad 200 mln euro.
"Irlandczycy skorzy do pomocy"
Emilia Marchlewska, która od kilkunastu lat mieszka w Irlandii i działa w organizacji Forum Polonia, mówi, że nie dostrzegła wokół tego bonusu dużych emocji. Ale tak, Polacy na pewno też z niego skorzystają. – To duża pomoc dla tych, którzy tego potrzebują. Ok, z jednej strony rząd rozdaje pieniądze, ale z drugiej ci ludzie wydadzą te pieniądze na Święta i gdzieś to się zwróci. Tu jest bardzo duże nastawienie na biznes i na pewno biznes na tym bonusie również skorzysta – mówi naTemat.
Jej zdaniem Irlandczycy są skorzy do pomocy, nie można im tego odmówić. Ale jednocześnie wskazują na inne dziury, gdzie pieniądze by się przydały, np. w służbie zdrowia. – Mówi się o tym, że powinno być więcej benefitów dla osób, które pracują – przyznaje.
Co ciekawe, Christmas Bonus już dawno był wypłacany, ale z racji kryzysu finansowego w 2008 roku, który Irlandia mocno odczuła, w 2009 roku został zawieszony. Wrócono do niego trzy lata temu. Portal PoloniaIrlandia.pl tak o nim pisał, pokazując jak stopniowo rosła jego wysokość:
Portal poloniairlandia.pl

"Christmas Bonus został zawieszony w 2009 roku, kiedy Irlandia doświadczyła zapaści ekonomicznej. Jednak w 2014 roku udało się częściowo przywrócić dodatek w wysokości 25 proc. stawki tygodniowego świadczenia socjalnego. W 2015 roku było to już 75 proc., wtedy ówczesny rząd zapowiedział, że dodatek co roku będzie podwyższany, aż osiągnie 100 proc. stawki tygodniowego świadczenia. W 2016 roku dodatek podwyższono do 85 proc., więc teraz spodziewano się kolejnej podwyżki. Część osób uważała, że będzie to już obiecane 100 proc. świadczenia". Czytaj więcej

"Wcześniej tego nie było"
– Teraz sytuacja się poprawiła. A ostatni budżet był wprowadzony nawet z myślą dla wszystkich. Pojawił się np. dodatek do opieki przedszkolnej. Ten rząd wprowadził też darmową opiekę medyczną dla dzieci poniżej 6 roku życia. Wcześniej tego nie było, a każde wizyta u lekarza to koszt 50-60 euro – mówi Emilia Marchlewska.
Ona, jako matka, płaci za przedszkole dziecka 700 euro miesięcznie – za kilka dni pobytu w tygodniu. – Otrzymuję dodatek przedszkolny w wysokości 20 euro. Czy to jest wielka pomoc? To jest jakby nic, ale jednocześnie jest to gest, który mówi, że ten rząd jest dla wszystkich – mówi Emilia Marchlewska. Normalnie, co miesiąc, rodzice otrzymują też zasiłek w wysokości 140 euro na każde dziecko. To niejako równowartość 500+. Z Bożym Narodzeniem nie ma nic wspólnego.