
"O, pfff..." – tak prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński rozpoczął odpowiedź na pytanie, kiedy Andrzej Duda dowiedział się o szykowanej zmianie premiera. To nie była łatwa rozmowa w RMF FM. Gospodarz programu Robert Mazurek niewiele był w stanie dowiedzieć się od swojego gościa. W końcu z irytacją skomentował: "ma pan naszych słuchaczy za niezbyt rozgarniętych" i "co ta polityka robi z ludzi".
REKLAMA
Z punktu widzenia politycznego – sprawa wydaje się jasna: Mateusz Morawiecki zastąpi Beatę Szydło. Formalnie jednak nic jeszcze się nie stało. Ustępująca premier jeszcze nie pofatygowała się z dymisją do głowy państwa, a przecież to prezydent przyjmuje rezygnację prezesa Rady Ministrów i desygnuje nowego premiera.
– Wczoraj nie wpłynęła dymisja – przyznał w RMF FM prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński, tłumacząc, iż wczoraj zapadły jedynie decyzje w gremiach partyjnych. Robert Mazurek dopytywał, czy nie jest mało grzeczne wobec głowy państwa – zarówno dymisja jedynie w partyjnym gronie, jak i spóźnienie prezesa PiS i odchodzącej premier na wczorajsze spotkanie w Pałacu Prezydenckim, które było umówione na godzinę 9.30. – Byliśmy w stałym kontakcie, nie było żadnego despektu wobec prezydenta – wyjaśniał Łapiński.
Początkowo rzecznik nie chciał powiedzieć, kiedy Andrzej Duda dowiedział się, że to Mateusz Morawiecki ma być nowym premierem. – O, pfff... – zaczął swoją wypowiedź – Czy to było wczoraj podczas tego spotkania, ja w nim nie uczestniczyłem, także nie wiem, czy to było wczoraj, czy w tym tygodniu...
– Czy prezydent wiedział wcześniej, czy dowiedział się z telewizji – dopytał w końcu Robert Mazurek i usłyszał w odpowiedzi, że Andrzej Duda szczegóły zmian poznał "odpowiednio wcześniej".
Ale na kolejne pytania odpowiedzi prezydenckiego rzecznika były jeszcze mniej konkretne. Nie sposób było poznać opinii Krzysztofa Łapińskiego, po co PiS dokonuje tej zmiany. – To nie jest kwestia, czy ja to rozumiem – tłumaczył się prezydencki minister. Przyciskany, stwierdził: "ja, jako rzecznik prezydenta, muszę odpowiadać oficjalnie".
Równie oficjalnie odpowiedział na pytanie, czy nie żal mu Beaty Szydło. "Znam, cenię i szanuję, współpracowaliśmy w kampanii" – mówił Łapiński o odchodzącej premier. Ale odpowiedź na pytanie nie padła. "Ma pan naszych słuchaczy za niezbyt rozgarniętych. Co ta polityka robi z ludzi" – ubolewał Robert Mazurek.
Więcej udało się dowiedzieć w kwestii dalszych planów politycznych – Krzysztof Łapiński ujawnił, że w najbliższych dniach dojdzie jedynie do zmiany na stanowisku premiera. Zmiany ministrów mają nastąpić później, w styczniu.
Jeszcze niedawno Krzysztof Łapiński nie był tak ostrożny w wyrażaniu opinii na temat premier Beaty Szydło i członków jej rządu. Raz po raz wbijał szpile. Atmosfera między Kancelarią Premiera a Pałacem Prezydenckim stała się naprawdę gorąca, gdy rzecznik Dudy przyznał, że o zmianach w Radzie Ministrów prezydent nie rozmawiałby z prezesem Rady Ministrów lecz z prezesem PiS.
źródło: RMF FM
