Niemiecka gazeta przeanalizowała dzieciństwo Kaczyńskiego. Wnioski są porażające

Bracia Kaczyńscy jako aktorzy w filmie "O dwóch takich co ukradli księżyc".
Bracia Kaczyńscy jako aktorzy w filmie "O dwóch takich co ukradli księżyc". YouTube
Jak pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung", doświadczenia z dzieciństwa braci Kaczyńskich wywarły na nich taki wpływ, jak na Nicolo Machiavellego, słynnego twórcę doktryny politycznej, według której cel uświęca środki. Aby więc prowadzić skuteczną politykę, czasem trzeba sięgać także po środki, które są niemoralne, w tym okrucieństwo.

Jarosław Kaczyński według niemieckiej gazety otoczony był bowiem przeżytym w domu rodzinnym okrucieństwem, które okazało się także doświadczeniem dzieciństwa Machiavellego. To w przypadku Jarosława Kaczyńskiego kraj spustoszony przez Niemców, Warszawa, która doświadczyła stalinowskiego terroru. Dorastał w tej atmosferze z bratem, który zginął potem w katastrofie smoleńskiej.

Obaj według niemieckiego dziennikarza Konrada Schullera, który jest warszawskim korespondentem "Frankfurter Allgemeine Zeitung", byli wychowani w katolicko-patriotycznym domu rodzinnym, gdzie wciąż słuchali opowieści o zagładzie i przeżyciu. Chodziło o masowe rozstrzeliwanie kobiet i dzieci i zabijanie zdrajców. Obaj stali się zwolennikami kary śmierci.

Z kolei Machiavelli był w 1513 roku torturowany i nie pozbył się lęku przed śmiercią, gdy pisał swoje dzieło życia, czyli „Księcia”, który jest poradnikiem utrzymania władzy za wszelką cenę. "Po Niemcach nadeszli Rosjanie. Kaczyński należał do kościelno-patriotycznego skrzydła dysydentów. Niebezpieczeństwo, donosicielstwo, strach były częścią jego świata. Pogarda dla prawa, wszechobecność kłamstwa, dywersja, morderstwa wywarły wpływ na jego życie” - pisze Schuller. Zdaniem dziennikarza, pokolenie powojenne Kaczyńskiego doświadczyło słynnej uwagi Machiavellego, że "nie istnieje bardziej pewny instrument panowania niż zniszczenie".


Rodzinne opowieści ukształtowały w Kaczyńskim pogląd, że "człowiek, który chce czynić tylko dobro, przebywając wśród wielu, którzy czynią zło, musi przegrać". Kto chce żyć, ten musi więc "być w stanie czynić zło, gdy jest to konieczne" – powołuje się na Machiavellego Schuller.

Stąd, jego zdaniem, "ślady zranienia" u Kaczyńskiego, które nie pozwalają mu na przykład pojednać się z Niemcami czy współdziałać w ramach europejskiej wspólnoty. "Fundamentalna nieufność" u Kaczyńskiego przejawia się choćby w polityce wewnętrznej, w której ma od zawsze skłonności do konfliktów i trudno mu z kimkolwiek się porozumieć.

"Kto uznał państwo za spisek przeciwko narodowi, ten musi działać. Musi nie tylko podporządkować sobie sądy, radio i telewizję, wojsko, musi w dodatku uczynić to szybko, tak szybko, jak Kaczyński, który zaraz po przejęciu władzy w 2015 roku serią błyskawicznych ustaw rozpoczął wyznaczanie jednolitego kierunku sądów" – pisze dziennikarz „FAZ”.

źródło: "Frankfurter Allgemeine Zeitung", "Deutsche Welle"
Trwa ładowanie komentarzy...