
Dzisiejszą rekonstrukcję zapowiadano jako wielkie wydarzenie, pojawiały się plotki na temat ministrów, którzy mieliby pożegnać się ze swoimi gabinetami. Tymczasem okazało się, że nie zmienił się ani jeden minister. Prezydent Duda mówił o świętach i choince, a opozycja mówi o szopce.
REKLAMA
Kto miał odejść? Wymieniano nazwiska Antoniego Macierewicza, jako najbardziej skonfliktowanego z Pałacem Prezydenckim, Witolda Waszczykowskiego, którego miał zastąpić minister prezydenta Krzysztof Szczerski czy Jana Szyszki, którego akcja wycinki Puszczy Białowieskiej przyniosła Polsce niesławę na całym świecie. Przy okazji rekonstrukcji miało zniknąć całe ministerstwo cyfryzacji, a minister Anna Streżyńska miała się rozstać z rządem. Przekonywano, że po objęciu sterów przez Morawieckiego zmienia się stosunek sił, a frakcja "ziobrystów" miała stracić na znaczeniu.
Cokolwiek zapowiadano, nic takiego się nie stało. Minister Macierewicz dalej będzie kierował MON. Może zatem uda mu się wywiązać z zadania postawionego wczoraj przez prezesa Kaczyńskiego, który z mównicy zapowiadał, że jeszcze kilka miesięcy i komisja badająca katastrofę smoleńską przedstawi swój raport. Drzewa w puszczy wciąż pewnie będą wycinane, bo minister Szyszko nie żegna się urzędem, podobnie jak nigdzie nie wybiera się Witold Waszczykowski. Beata Kempa miała być wysłana do Watykanu jako nowy ambasador? Może kiedyś, na razie pozostaje na stanowisku szefowej kancelarii premiera.
Nie zmieniło się nic poza osobą premiera. Co ciekawe, Mateusz Morawiecki jako premier zachował stanowisko ministra finansów. Dziwny jest status Beaty Szydło, która pozostaje w rządzie, ale bez wyraźnie określonej funkcji. Trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi głównie o to, żeby nie zginęła gdzieś w świadomości Polaków i za kilka miesięcy będzie można ją wystawić w wyborach. O tym, czy będą to wybory samorządowe, do Europarlamentu czy parlamentarne jeszcze się przekonamy, w każdym razie na razie Szydło nie znika ze sceny politycznej.
Prezydent na zakończenie uroczystości mówił dziś o nadchodzących świętach i choince. A opozycja mówi, że jak jak święta i choinka, to i szopka musi być. Ci, którzy twierdzili, iż całe zamieszanie z rekonstrukcją rządu to tylko próba zagłuszenia tego, co PiS wyczyniał nad ustawami o KRS i SN mogli się dziś jedynie utwierdzić w swoich przekonaniach. Wygląda na to, że ktoś sobie zakpił z opinii [publicznej mówiąc o rekonstrukcji gabinetu. To nie rekonstrukcja, to tylko facelifting.
