Zygmunt Poziomka to zwolennik partii rządzącej, który zjawia się na manifestacjach.
Zygmunt Poziomka to zwolennik partii rządzącej, który zjawia się na manifestacjach. Fot. Screen z Twittera / Kapitan Memo

"Patriota i ideowiec, kocha Polskę";"Pan Poziomka jest skarbem", który od wielu miesięcy "daje świadectwo" – tak o Zygmuncie Poziomce, najbardziej wiernym wyborcy PiS, który pojawia się na wszystkich manifestacjach opozycji, KOD-u, piszą zwolennicy partii rządzącej. Dla nich pan Poziomka jest "romantycznym bohaterem narodowym", choć on sam siebie nazywa "rzepem KOD-u". Działacze Komitetu szanują jego wysiłek, ale zauważają, że – jak sam mówi – dzień pracy rozpoczyna o 8:00, a kończy o 16:00. – Ewidentnie ktoś mu to przygotowuje i zleca – mówi działacz KOD Mazowsze.

REKLAMA
"Bohater prawicy"
Zygmunt Poziomka zawsze jest dobrze przygotowany do manifestowania swojego sprzeciwu wobec opozycji i okazywania poparcia dla partii rządzącej. Przeważnie wkłada koszulkę, na której z obu stron nadrukowano krzyczące hasła: "Precz z KOD-em, który manipuluje Narodem"; "Lewacy świata precz z łapami od Polski"; "Brawo PiS, tak trzymać". Na szyi zawiesza smycz, do niej przypina kartkę z kolejnymi frazesami: "PO+PSL+KOD+Nowoczesna = Targowica", "Ciemnogród wita oświecenie", a w dłoni trzyma biało-czerwoną flagę, którą wymachuje na wszystkie strony. Pod Sejmem, Senatem czy namiotem KOD-u, stoi najczęściej samotnie między członkami i zwolennikami Komitetu. Zjawia się o świcie, kończy około 16:00.
O Adamie Michniku mówi "największy szkodnik, jaki nam się przytrafił", Platformę Obywatelską nazywa "zarazą". To oczywiście wzbudza zachwyt wśród wyborców PiS, którzy w sieci się nad nim rozpływają: "Samotny bohater romantyczny" , "Niech żyje pan Poziomka", Tylko on mówi prawdę"; "Ideowiec"; "Patriota i Polak, który kocha ojczyznę "; "To jest pan Poziomka, który od wielu miesięcy odważnie daje świadectwo, często narażając się na obelgi przeciwników rządu. Dziękuje Panu". Stanisław Pięta zauważa, że Poziomka zawsze jest "na stanowisku patriotycznym przy ulicy Wiejskiej". "Daje świadectwo, broni prawdy i pozdrawia Polaków" – pisze poseł partii rządzącej, a obok publikuje zdjęcie w towarzystwie Poziomki. Internauci składają mu wyrazy szacunku i biją wirtualne brawa. "Pod Sejmem wśród wszelkiej maści lewactwa, samotnie stoi człowiek z biało-czerwoną flagą. Pan Poziomka reprezentuje prawych, może ktoś chętny do niego dołączy?" – pyta Cesarzowa Iwona.
– Należy mu się "szacun". Na niego zawsze można liczyć! Ja "spaceruję" od dwóch lat i gdy miałam dyżury pod Puczepą czy protestowałam przed Sejmem, to pan Poziomka notorycznie się pojawiał – mówi nam Katarzyna Wyszomierska, redaktor naczelna portalu Skwerwolnosci.eu.

Samotny protestujący

Wierny Prawu i Sprawiedliwości Zygmunt Poziomka szybko został bohaterem prawicy. Media sprzyjające partii rządzącej już nieraz kreśliły jego sylwetkę i informowały o "samotnym protestującym między działaczami KOD" . Dziennikarz wPolityce.pl pisał, że Zygmunt Poziomka codziennie do Warszawy dojeżdża ze wsi Bramki. Przemierza kilkadziesiąt kilometrów, by potem przez 6-8 godzin stać "na 'posterunku' przed URM-em w Alejach Ujazdowskich, miedzy KOD-owcami".
Zygmunt Poziomka
w telewizji wSensie

Ja im nie odpuszczę. Pilnuję towarzystwo, tak żeby się nie rozprzestrzeniali gdziekolwiek. Chodzę za nimi żeby wiedzieć gdzie są, co robią. Trzeba na to towarzystwo patrzeć, bo to jest towarzystwo postkomunistyczne, które zostało. Dzisiaj broni tych swoich przywilejów, które miało.

Ma dużo czasu na to, by godzinami stać pod Sejmem czy Senatem, bo jak wieść miejska niesie: jest emerytem, górnikiem z 25-letnim stażem w kopalni "Wujek". Choć – jak zaznacza Jacek Wiśniewski, działacz KOD Mazowsze – innym opowiada, że jest byłym rolnikiem, któremu odebrano ziemię. Dziennikarzom Telewizji Republika mówił, że protestuje przeciwko "tym, którzy przez wiele lat mieli zwykłych ludzi gdzieś". Powtarza, że demonstruje stojąc, odwagę – jak mówił w TV Republika – "bierze z siebie", "pobudza go serce".

"Rzep KOD-u"

Jeśli gdzieś są działacze KOD, Obywateli RP, to znak, że zaraz z tłumu wyłoni się i Zygmunt Poziomka, który sam siebie nazywa "rzepem KOD-u". "Gdzie oni się nie ruszą, tam jestem z nimi – mówił w Telewizji Republika. I działacze KOD-u doskonale go znają. – Pan Poziomka potrafi po chamsku odzywać się do ludzi, natomiast jest w miarę stabilny psychicznie i nie jest agresywny. Można z nim porozmawiać. Mam kolegę, który często dyskutował z nim o historii. Ale agresywniejszy robi się przy swoich kolegach – zauważa Jacek Wiśniewski, działacz KOD Mazowsze. I dodaje: – Co ciekawe, pan Poziomka zawsze przychodzi na godzinę 8:00 i wychodzi o 16:00, jak do pracy. Pojawia się wszędzie tam, gdzie są jakiekolwiek eventy, jeśli są trzy wydarzenia w ciągu dnia, to on jest na każdym – dodaje Wiśniewski.
Jacek Wiśniewski
działacz KOD Mazowsze

Rożne wydarzenia, zgłaszane przez różne organizacje odbywają się w różnych porach. By wiedzieć o tym wszystkim, to pewnie trzeba mieć komputer i śledzić na bieżąco, co, gdzie i kto organizuje. Ewidentnie ktoś mu to przygotowuje i zleca.

– On najczęściej manifestuje samotnie i co ciekawe – zawsze punktualnie o godzinie 16:00 kończy "zmianę", nawet mówi, że już jest po pracy – zauważa Katarzyna Wyszomierska. I dodaje: – Są oczywiście różne teorie spiskowe i niektórzy ludzie postrzegają go jako osobę opłacaną. Ale trzeba mieć dystans do takich opinii, bo nas, "opozycję chodnikową" jak ja nazywam kontestujących rządy PiS, też oskarża się o branie pieniędzy… Czego jak czego, ale kasy za dwa lata stania w ziąb czy w upale na ulicy jeszcze nie dostałam… ja raczej dokładam do tego. A kto i ile płaci panu Poziomce – nie wnikam – podkreśla Katarzyna Wyszomierska.
Jacek Wiśniewski
działacz KOD Mazowsze

Kiedyś pod KPRM przychodził do nas pewien człowiek i pytał, jak się można załapać na protest. Odpowiedziałem mu, że wystarczy zapisać się do KOD i trzeba przychodzić na dyżury. Na co ten zaznaczył, że przy protestach w sprawie rolników dostawali po parę złotych. Zapytałem go o kogo chodzi, wskazał też na pana Poziomkę. Natomiast zastrzegam, że to może być zwyczajna prowokacja.

Dziennikarze prawicowych mediów uważają, że Zygmunt Poziomka "protestuje naprawdę społecznie". Mężczyzna w rozmowie z tą stacją zapewnia, że nie należy do żadnej organizacji, a do "pilnowania opozycji skłoniła go obecna sytuacja polityczna".
Gdy ktoś docieka, kto finansuje Zygmunta Poziomkę – ten odpowiada, że ZUS. – Prawo i Sprawiedliwość nie płaci panu Poziomce? – dopytuję posła PiS, Stanisława Piętę. – Nic o tym nie wiem, to zupełny absurd. Tak się mówi w kręgach, które czytają portal naTemat. Natomiast – moim zdaniem – nikt panu Poziomce nie płaci, a tego rodzaju stwierdzenie jest po prostu oszczerstwem – zaznacza poseł partii rządzącej. On pana Poziomkę nazywa "ideowcem, uczciwym Polakiem". – Mam wielkie uznanie dla człowieka, który potrafi prosto w oczy powiedzieć ludziom, którzy mają inne zdanie, co myśli o Polsce czy rządach PO. Lubimy go – mówi nam poseł Pięta.