Konferencja prasowa Nowoczesnej, Ryszard Petru nie dopuszcza do głosy Kamili Gasiuk-Pihowicz.
Konferencja prasowa Nowoczesnej, Ryszard Petru nie dopuszcza do głosy Kamili Gasiuk-Pihowicz. Fot. Screen/kadr TVP Info/Twitter

Tego nagrania właściwie można by nie słuchać, wystarczy obejrzeć bez głosu i już można wyciągnąć odpowiednie wnioski. Bo widać na nim wyraźnie, że przemawiać chce Kamila Gasiuk-Pihowicz, a były szef Nowoczesnej skutecznie jej to uniemożliwia. I nawet jeśli miał zupełnie inne intencje, wyszło jak wyszło. "Nie daje się odsunąć od mikrofonu", "Miny kobiet bezcenne" – komentują internauci.

REKLAMA
– My koncentrujemy się na pracach... – zaczyna Gasiuk-Pihowicz i w tym momencie pojawia się dwugłos, niczym fonia nakładająca się na fonię z drugiego głośnika. Pośrodku stoi Katarzyna Lubnauer i można odnieść wrażenie, że jest nieco zdezorientowana, gdy męski głos z jej prawej strony słychać coraz głośniej.
Sytuacja miała miejsce w sobotę, podczas konferencji prasowej Nowoczesnej, a zachowanie Ryszarda Petru już uznane zostało za nietakt – tak podsumowała je gazeta.pl.
– Mogę już ja powiedzieć? – spytał retorycznie Petru, gdy posłanka jeszcze nie dawała za wygraną. Wyraźnie widać i słychać, że nie oczekiwał na żadną odpowiedź. Powiedział, co miał do powiedzenia, a posłanki tylko wymownie i porozumiewawczo się na siebie popatrzyły. "Mowa ciała wszystkich pań ubawiła mnie niebywale", "Nie jest łatwo odspawać się od pierwszeństwa. To jasne. Czy jednak nowoczesne kobiety potrafią spacyfikować tę samowolkę?"– komentują internauci.