Po lewej państwo Petersonowie z synem, po prawej – Kekichowie z córkami.
Po lewej państwo Petersonowie z synem, po prawej – Kekichowie z córkami.

Połowa grudnia 1971, w Nowym Jorku dobiega końca przyjęcie bożonarodzeniowe The Yankees, najbardziej utytułowanej drużyny baseballowej wschodniej części American League. Zawodnicy, inwestorzy i ich rodziny powoli zbierają się do domów. Wszyscy są na lekkim rauszu, przyjęcie trwa w końcu od kilku dobrych godzin. Mimo to uwadze kilku gości nie uchodzi, że jeden z miotaczy, Michael Kekich, opuszcza imprezę z Marilyn, żoną innego gracza.

REKLAMA
To, co dla postronnych obserwatorów mogło wyglądać jak niewinny skok w bok 27-latka, który wypił za dużo i na swoje nieszczęście wybrał na obiekt westchnień żonę najlepszego kumpla, było w istocie początkiem jednego z najdziwniejszych eksperymentów, o jakich dowiedziała się kiedykolwiek amerykańska opinia publiczna.
Na początku marca 1973 ukazuje się pierwszy artykuł opisujący, co zaszło między Michaelem i Susanne Kekichami a Fritzem Petersonem i jego żoną Marilyn (tą samą, która wyszła z przyjęcia z młodym miotaczem). Tydzień później o sprawie rozpisują się już niemal wszystkie media, na czele z „New York Timesem”, który wysyła jednego z dziennikarzy, żeby spędził dzień z Susanne Kekich i wyciągnął z niej kilka, najlepiej pikantnych szczegółów.

Przyjaciele grają w drużynie

Michael przeszedł do New York Yankees w 1969 z Los Angeles Dodgers. Na meczach wyjazdowych zawodnicy byli kwaterowani w pokojach dwuosobowych. Trener zdecydował się dołączyć młodego gracza do słynącego z wesołego usposobienia Petersona, który miał za sobą świetny sezon i był jedną z jaśniej świecących gwiazd reprezentacji. Mężczyźni dobrze się dogadywali i szybko się zaprzyjaźnili. Było kwestią czasu, kiedy poznają swoje rodziny. Obaj mieli dzieci praktycznie w tym samym wieku (Mike – dwie córki, a Fritz – dwóch synów). Miotacze zamienili się nawet na psy – pudel Petersonów został z Marilyn, a Fritz wprowadził się do Susanne, jej córek i Bedlington terriera.
logo
Rodziny zbliżyły się, kiedy wspólnie spędziły zimę we Franklin Lakes, dzielnicy willowej New Jersey, w domu wynajmowanym przez Kekichów. Wkrótce dla całej czwórki stało się jasne, że Susanne Kekich rozumie się z Fritzem niemal bez słów. Mieli bardzo podobny gust, niemal identyczne poczucie humoru, mogli rozmawiać godzinami. Z kolei Marilyn Peterson i Michael Kekich odczuwali w stosunku do siebie bardzo silne pożądanie seksualne. O dziwo narastające napięcie nie przyczyniło się do zerwania relacji, ale do zacieśnienia jej.
Żadnemu z dziennikarzy, którzy rozmawiali w latach 70. z Kekichami i Petersonami nie udało się wyciągnąć w czyjej głowie narodził się pomysł zamiany. Pary dyskutowały ten pomysł miesiącami, coraz bardziej się do niego zapalając. Postanowiono, że dzieci powinny zostać z matkami, które z kolei miały zostać w domu, w którym dotychczas żyły. Zmieniło się tylko, czy raczej – aż tyle, że pewnego grudniowego dnia Mike obudził się w łóżku kolegi u boku mając jego żonę, a Fritzowi Petersonowi poranny bekon miała smażyć od tej pory Susanne Kekich.

Eksperyment na otwartym sercu

Założenie było takie, że wymiana będzie eksperymentem. Gdyby ten z jakichś powodów nie wyszedł, mieli wrócić do swoich prawowitych małżonków. Mike i Fritz mieli też nie odwiedzać swoich dzieci, żeby nie zakłócać budowania nowych relacji i nie mącić dzieciom w głowach, ustalono, że mężczyźni wezmą na siebie także wszystkie obowiązki ojcowskie. Nie bez znaczenia było to, że ich dzieci były jeszcze bardzo małe i o wiele bardziej związane z niepracującymi matkami niż z ojcami. Peterson starał się zbudować w oczach swoich synów obraz Mike’a jako superbohatera. „Mówiłem im, że jest ode mnie o wiele lepszym graczem, zawsze go chwaliłem, mówiąc, jaki jest silny i szybki, dzieciakom bardzo imponują takie rzeczy”.
Kiedy wokół sprawy zawrzało, ówczesny manager drużyny The Yankees, Lee McPhail powiedział prasie, że koledzy z szatni i zarząd wiedzieli o „podmiance” niemal od początku, ale na prośbę zawodników postanowili nie dzielić się tą informacją z mediami. Od czasów zamiany Kekich miał trenować znacznie ciężej i osiągać lepsze wyniki. Jedynym połączeniem między parami od czasów zamiany stały się spotkania w szatni podczas treningów. Podobno „niezmiennie koleżeńskie”, choć możliwa treść takich pogawędek zakrawa na materiał kabaretowy.
Drużyna Yankeesów stanęła za mężczyznami murem, inny manager zespołu powiedział prasie, że nie widzi w takiej zamianie niczego skandalizującego, w końcu przechodzimy przez życie tylko jeden raz, wiec dlaczego mielibyśmy być nieszczęśliwi, zamiast spróbować nowych rozwiązań. Dodał, że w gruncie rzeczy, z dwojga złego, uważa zamianę żon za lepsze rozwiązanie, niż trwanie w małżeństwie, które jest już martwe, a małżonkowie nie sypiają ani nie rozmawiają ze sobą.

Wrzawa – czas start

O podmiance mediom powiedzieli sami zainteresowani argumentując decyzję tym, że zbyt wiele osób zdążyło dowiedzieć się przypadkowo. I tak Marilyn Peterson otrzymywała od „zatroskanych przyjaciół” telefony informujące bezceremonialnie o zdradzie jej męża. Chcieli oczyścić atmosferę i, jak mówiła potem Susanne dziennikarzowi „New York Timesa”, zależało im, żeby historia nie była kojarzona z „czymś perwersyjnym”. Pani Kekich jako przykład owej perwersji, z którą nie chce być kojarzona podała film z Natalie Wood „Bob i Carol i Ted i Alice” opowiadający o grupie znajomych, która pod wpływem nowoczesnej terapii dla par postanawia spróbować związku (a także seksu) z małżonkami przyjaciół.
W mediach Peterson zaznaczał, że, jeśli ludzie nie poznają wszystkich szczegółów tej decyzji, zbyt łatwo mogą z tego zrobić jakąś obrzydliwą historyjkę. Problem polegał na tym, że żaden z zainteresowanych nie chciał się żadnymi szczegółami dzielić, co tylko pobudzało zainteresowanie opinii publicznej.
Interpretację historii dodatkowo komplikował drobny szczegół. Susanne i Fritz twierdzili zgodnie, że są ze sobą znacznie szczęśliwsi, niż w pierwotnych związkach, tymczasem Marilyn i Michael przeżywali coraz bardziej burzliwsze miesiące.
logo
Byli jednak zdeterminowani, żeby znaleźć wspólny język i doprowadzić historię do szczęśliwego zakończenia, tym bardziej że widzieli, że ich małżonkom układa się nadzwyczaj dobrze. „Myślę, że mamy dla siebie bardzo silne uczucia, ale z jakiegoś powodu nie umiemy sobie tego wszystkiego ułożyć" – zwierzał się mediom Kekich. „Chciałbym, żeby i nasz związek się ułożył, ale jestem coraz bardziej pełen wątpliwości. Zawsze szukałem w życiu przede wszystkim miłości. Widzę też, że Marilyn niesamowicie przejmuje się tym, co mówią na ten temat ludzie. W tym momencie niesamowicie tęsknię za swoimi córkami i nie mogę patrzeć jak Marilyn cierpi”.
Już po rozstaniu Marilyn i Mike’a pary zawiesiły na chwilę eksperyment wracając do swoich domów. Oczywiście pojawiła się chęć powrotu do status quo, ale Susanne i Fritz definitywnie odrzucili taką możliwość. To wszystko zamieniło wymiar tej historii z fascynującego eksperymentu w rozdzierającą historię o złamaniu życia dwóm osobom. Było to tym bardziej podejrzane, że Marilyn Peterson kategorycznie odmawiała jakiegokolwiek komentarza, a kiedy wybuchł skandal schroniła się z synami u swoich rodziców. Pojawiły się nawet podejrzenia, że kobieta mogła zostać wmanewrowana w tę historię przez pożądającego Susanne Kekich męża.
Po kilkunastu miesiącach z Petersonem, Susanne wniosła pozew o rozwód z Michaelem. New Jersey, w którym mieszkały wówczas pary wymagało rocznej separacji przed podjęciem decyzji o rozwodzie – możliwym wówczas, co w tej sprawie znamienne, orzeczenia o winie.
Peterson, szczęśliwy w nowym związku nadal miał nadzieję, że Marilyn i Mike znajdą sposób, żeby się dotrzeć, choćby ze względu na dzieci, które inaczej zostaną bez ojca. W wywiadach zapierał się poczucia winny dodawał, że „nie zrobił nic złego, więc nie ma nic do ukrycia” i podkreślał, że nie ukradł koledze żony – umowa była z obu stron dobrowolna i wszyscy mieli równie wiele do stracenia. Na osłodę dla swojej byłej żony dorzucił, że w poprzednim związku był zawsze strasznie stłamszony, a teraz on i Susanne mogą wreszcie być wolnymi, szczęśliwymi ludźmi.
Michael Kekich komentował „eksperyment” o wiele bardziej emocjonalnie. – Bardzo żałuję, że nie będę miał możliwości wychowania moich córek, mogę to tylko usprawiedliwić miłością. Znacznie większą i prawdziwszą niż ta, której mi było kiedykolwiek dane zaznać. Jak na amerykańskie standardy Susanne i ja byliśmy dobrym małżeństwem. Ale ja pragnąłem małżeństwa niesamowitego, miłości, która zapiera dech w piersiach. Jestem cholernym idealistą – mówił już po rozstaniu z Marilyn w jednym z wywiadów.

Film pod wymownym tytułem

Sprawa na lata została zapomniana. Aż do 2010, kiedy to Ben Affleck i Matt Damon, prywatnie bliscy przyjaciele i fani baseballu ogłosili, że pracują nad scenariuszem do filmu „The Trade”, który ma być oparty na historii Kekicha i Petersona. Dodatkowo gwiazdorzy mieli wcielić się w główne role. Choć zdążono ogłosić już nawet nazwiska ekipy, prace nad filmem zostały wstrzymane. Jakkolwiek Peterson, od ponad 40 lat szczęśliwy mąż niegdysiejszej pani Kekich był chętny do współpracy ze scenarzystami, to Michael Kekich nie tylko odmówił pomocy, ale zaczął grozić aktorom sądem.
Kekich szybciej niż Peterson odszedł z baseballu, przez moment grał jeszcze na lukratywnym kontrakcie w Japonii. Po powrocie osiadł z dala od New Jersey, gdzie Peterson i Susaane wybudowali dom w dzielnicy, w której niegdyś cała czwórka spędzała zimę. Mike ponownie ułożył sobie życie w Nowym Meksyku. Co stało się z Marilyn, nie wiadomo. Fritz i Susanne mieli jeszcze troje dzieci, po tym jak były miotacz zachorował na raka, którego udało mu się pokonać, zajęli się działalnością charytatywną.
Z perspektywy czasu sprawa zamiany żon zawodników New York Yankees nie przestaje dziwić i fascynować, tyle że już chyba nie jako skandal obyczajowy. Ta pozornie prosta historyjka zmusza do zadania sobie fundamentalnych pytań o odpowiedzialność za szczęście bliskiej osoby. Mimo szumnych medialnych zapowiedzi, do dziś o sprawie wiadomo tak naprawdę niewiele. Czy obeszło się bez scen zazdrości? Czy byli małżonkowie nie nachodzili nowych państwa Petersonów? Kiedy związki zostały skonsumowane? To tylko krótka lista pytań, które chciałoby się zadać.
Być może odpowiedzi na część pytań uda się poznać, kiedy Damonowi i Affleckowi uda się wreszcie zrealizować „The Trade”. Z wypowiedzi osób zaangażowanych w projekt wynika między wierszami, że czekają „tylko na zgodę” Kekicha. Czyli de facto na śmierć 72-letniego dziś sportowca.