Marek Suski śmieje się, że będzie w rządzie cichociemnym i komandosem w jednym.
Marek Suski śmieje się, że będzie w rządzie cichociemnym i komandosem w jednym. Fot. Przemek Wierzchowski/Aencja Gazeta

Dziś gościem w programie "Minęła 20." na antenie TVP Info był świeżo upieczony minister w rządzie Mateusza Morawieckiego, szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski. Bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z Michałem Rachoniem opowiadał, w jaki sposób odbyła się zamiana na ministerialnych stołkach.

REKLAMA
– Chyba po raz pierwszy podziękuję Gazecie Wyborczej – śmiał się Marek Suski odnosząc się do stwierdzenia jednego z dziennikarzy, iż będzie w rządzie uchem i okiem prezesa Kaczyńskiego. – Taki cichociemny i komandos w jednym – cieszył się minister. Marek Suski dopiero co został mianowany szefem gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego, zastępując na tym stanowisku Elżbietę Witek. – Będę się zajmował koordynacją działań doradców. Dość dobrze znam program wyborczy PiS i mam zadanie, żeby dbać o jego realizację – wyjaśniał Suski w TVP Info.
Suski nie widzi niczego dziwnego w tym, że doszło do zmiany w rządzie. – Ministrowie przychodzą i odchodzą. Nie nazwałbym tego czystką, to była pokojowa zmiana warty – twierdzi Suski, na dowód czego przypomniał spotkanie z Elżbietą Witek i Beata Kempą, na którym gdzieś w tle widać było także byłego rzecznika rządu Rafała Bochenka. – Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, w sporcie i polityce takie zmiany się dokonują – przekonywał minister.
Suski uciekał od pytania, czy znane mu są plany dalszych zmian w gabinecie premiera. Nie potwierdził też, żeby rzeczone zmiany dokonywały się właśnie dziś na spotkaniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. – Skoro ja jestem tu, to nie mogę wiedzieć, o czym rozmawiają tam – śmiał się Marek Suski.
źródło: TVP Info