Szwedka nie wytrzymała już tego, co dzieje się u niej w kraju i przeprowadziła się do Polski. "Jest tu bezpiecznie"

Greta Magnusson – Szwedka, która mieszka w Polsce.
Greta Magnusson – Szwedka, która mieszka w Polsce. Facebook
Szwecja to dla Polaków wciąż synonim raju i kraju z tak rozwiniętym socjalem, że po prostu warto tam łatwo i przyjemnie żyć. Z takiego założenia wychodzi sporo nacji na świecie – w tym także te, wśród których jest bardzo dużo imigrantów. I właśnie z tego powodu Greta Magnusson postanowiła się... ze Szwecji wyprowadzić. Tak oto trafiła do Polski, a dokładniej do Szczecina.


Na historię Grety trafił Przemysław Gołyński, który współpracuje z Radiem Szczecin i tam opublikował wywiad ze Szwedką.

To opowieść o tym, jak zmieniała się Szwecja z jej stolicą, Sztokholmem na czele. Trzeba jednak patrzeć na nią z pewnym dystansem, bo po Facebooku Grety widać, że jest zadeklarowaną nacjonalistką, więc na problem patrzy też z określonej perspektywy. Zwraca uwagę, że Sztokholm, gdzie mieszkała przez ostatnie 21 lat, stał się miastem bardzo wielokulturowym, a także niebezpiecznym.


– Z czasem zauważyłam, że zmieniła się ludność tego miasta. Nie potrafiłam się wśród nich odnaleźć. Wydawało mi się, że znajduje się w innym kraju. Czułam się nieswojo spacerując po Sztokholmie. (…) Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj, moja Szwecja, jeśli można tak powiedzieć – opowiada.


Ten brak poczucia bezpieczeństwa w połączeniu z poglądami sprawił, że zaczęła rozważać wyjazd z kraju. Nie myślała o Polsce, wyszło przypadkiem, gdy trafiła na YouTube na program poświęcony Polsce.

– Ingrid mówiła w nim, że ”tu można siedzieć sobie w restauracyjnym ogródku, położyć obok siebie torebkę i nie martwić się o nią. Tu można oddychać wolnością, dokładnie tak jak kiedyś w Szwecji. Wtedy poczułam, że tam chce się przeprowadzić – mówi Greta. Każdy Polak pewnie spojrzy na to z litościwym uśmiechem, bo o naszym kraju można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że „można położyć torebkę i się o nią nie martwić”. A i z tym oddychaniem wolnością w ostatnim czasie nie jest najlepiej. Wręcz przeciwnie, Polakom do tej pory to Szwecja kojarzyła się w ten sposób.


Szwedka zaczęła interesować się polską polityką i… wpadła jej w oko Beata Szydło podczas jednego z przemówień. Wtedy doszła do wniosku, że taka wizja kraju jej pasuje.

Kiedyś nie czytałam zbyt wiele na temat Polski i nic o tym nie wiedziałam. Będąc tu na miejscu zaczęłam się interesować tym co się pisze i mówi w Szwecji o Polsce. Wiem teraz jaki nieprawdziwy i zdeformowany obraz Polski przedstawia szwedzki rząd. Tu muszę powiedzieć, że jest po prostu cholernie niesprawiedliwe. Wydaje im się, że mogą jak chcą wpływać na rządy Polski i innych krajów w Unii Europejskiej. Tak naprawdę nie wiedzą co tu się dzieje.

Greta mieszka w Szczecinie od listopada i dopiero planuje uczyć się naszego języka, a także załatwić resztę formalności. Twierdzi, że czuje się spokojnie i bezpiecznie, bo „pochodzimy z tej samej nowoczesnej cywilizacji i kulturowo rozumiemy się wzajemnie”. – Żyję teraz pośród uprzejmych i interesujących ludzi i dobrze się tu czuję. Nie przytrafiło mi się, by ktoś na mnie dziwnie spojrzał. Jest tu fajnie, bezpiecznie – kwituje.

O sytuacji w Szwecji pisaliśmy jakiś czas temu. Chodziło jednak nie o Sztokholm, a Malmö, które na przestrzeni ostatnich lat drastycznie się zmieniło. Jest źle – mówią mieszkańcy Malmö. Jest bardzo źle, wręcz dramatycznie. Miasto, dzięki imigrantom, zmieniło się tak, że najstarsi go nie rozpoznają. Szwedzi wyprowadzają się, Polacy wyjeżdżają do Polski, w mieście często wybucha strzelanina, słychać o napadach na sklepy i podpalaniu samochodów - takie krążą opowieści.

źródło: Radio Szczecin