"Pan Jaki chce zostać prezydentem Warszawy". Gronkiewicz-Waltz ostro o decyzji komisji

Hanna Gronkiewicz-Waltz w mocnych słowach skomentowała decyzję komisji reprywatyzacyjnej ws. kamienicy przy ul. Noakowskiego 16.
Hanna Gronkiewicz-Waltz w mocnych słowach skomentowała decyzję komisji reprywatyzacyjnej ws. kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz skomentowała w ostrych słowach postanowienie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, która uznała, że decyzja o zwrocie kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 została podjęta niezgodnie z prawem. Jej zdanie cytuje portal Onet.

Beneficjenci tej decyzji będą musieli zwrócić ponad 15 mln zł. Jednym z nich jest Andrzej Waltz, mąż prezydent Warszawy, który nabył prawa do części kamienicy w 2003 roku. – Prezydent Warszawy wiedziała o nieprawidłowościach przy reprywatyzacji nieruchomości przy Noakowskiego 16, tym bardziej, że nabywcami udziałów byli członkowie jej rodziny – stwierdził Patryk Jaki. Hanna Gronkiewicz-Waltz zwołała konferencję prasową w tej sprawie, na której w mocnych słowach powiedziała, że decyzja komisji jest motywowana politycznie.

– Pan Jaki ma określony cel: zostać prezydentem Warszawy. Jak sam powiedział wczoraj, chce mnie wyłączyć z życia publicznego. Chce się bezkarnie bawić w państwo, uważając, że państwo to on. Na tym przykładzie widzimy, po co PiS-owi sądy. Nadal wierzę, że sędziowie pozostaną niezależni – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– To, co dzisiaj usłyszeliśmy z ust członków komisji, to nieudolna próba wybielenia urzędników Lecha Kaczyńskiego, z których żaden nie został przesłuchany. PiS rządził wtedy zarówno w ratuszu, jak i w dzielnicy Śródmieście. Burmistrzowie z PiS, w tym czasie m.in. pan Błaszczak, pan Sasin i pan Zieliński, mieli pełne trzy lata od wydania decyzji reprywatyzacyjnej do wydania nieruchomości, aby dokładnie sprawdzić, czy decyzja była wydana prawidłowo. Również żaden z nich nie został w tej sprawie przesłuchany – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz.


Jak się wyraziła, przypisywanie jej odpowiedzialności za decyzje Lecha Kaczyńskiego jest spowodowane ochroną takich osób jak Jacek Sasin czy Mariusz Kamiński, którzy dostali pisma od lokatorów 10 lat temu, ale nie podjęli żadnych działań.

Prezydent Warszawy pytała też, jak można wytłumaczyć fakt, że komisja nie przesłuchała żadnego z byłych burmistrzów, którzy są teraz prominentnymi działaczami Prawa i Sprawiedliwości. I o Patryku Jakim: – Chce się bezkarnie bawić w państwo, uważając, że państwo to on. Na tym przykładzie widzimy, po co PiS-owi sądy. Nadal wierzę, że sędziowie pozostaną niezależni – zaznaczyła prezydent Warszawy, której kadencja kończy się w 2018 roku.

źródło: Onet
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...