
Obywatelski projekt "Ratujmy kobiety" trafił do Sejmu. A zaraz za nim opinie na jego temat, przesyłane przez różne instytucje. Jedną z nich wysłano z opolskiego urzędu marszałkowskiego, choć dziś nikt nie chce się do tego przyznać. Może dlatego, że urząd "Platformą Obywatelską stoi", a opinia jako żywo przypomina te, które przygotowywało Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
REKLAMA
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", opinia przesłana do Sejmu z opolskiego urzędu marszałkowskiego punkt po punkcie neguje zapisy obywatelskiego projektu ustawy "Ratujmy Kobiety". Przypomnijmy – głównym założeniem projektu jest dostęp do środków antykoncepcyjnych, przywrócenie antykoncepcji awaryjnej, wprowadzenie edukacji seksualnej w szkole i rzecz jasna złagodzenie obowiązujących przepisów aborcyjnych.
W przesłanej z Opola opinii wyrażony jest pogląd, że projekt ustawy zawęża prawo do wolności sumienia lekarzy, spowoduje moralną deprawację społeczeństwa, jest zamachem na prawa rodziców i dzieci, zarówno tych chodzących po świecie jak i dopiero poczętych. A w ogóle lekarz nie może być sędzią ani katem.
Jeśli komuś się wydaje, że słyszał gdzieś podobne głosy, to ma rację – w podobnym tonie przepisy komentują członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, w skład którego wchodzi między innymi prof. Bogdan Chazan, ten sam, który w PRL dokonywał aborcji a potem został jej zdeklarowanym przeciwnikiem i odmówił wykonania legalnej w świetle obowiązujących przepisów aborcji zasłaniając się klauzulą sumienia.
Najśmieszniejsze w tej całej historii jest to, że opinia została wysłana przez opolski urząd marszałkowski. Pomijając fakt, że urząd ten ma ustawowo przypisane inne zadania niż zajmowanie się kwestią aborcji, to przede wszystkim jest on zdominowany przez ludzi związanych z Platformą Obywatelską. Pewnie dlatego teraz słychać tłumaczenie, że podpisali się pod nim urzędnicy, którzy tak naprawdę nie wiedzieli, co podpisują, a w ogóle robiono to w zastępstwie dyrektora departamentu zdrowia, którego akurat nie było w pracy.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
