
Zbigniew Gryglas pisze swój własny rozdział w historii polskiej dyplomacji. Twierdzi, że tylko Polacy mogą uratować członkostwo Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej i wzywa do wysiłku, jak przed laty, gdy polscy lotnicy bronili nieba nad Londynem. I jak tu nie kochać polskich parlamentarzystów?
Zbigniew Gryglas ubiegał się o mandat parlamentarzysty z ramienia Nowoczesnej. Dostał się do Sejmu, ale po dwóch latach stwierdził, że jednak z liberałami mu nie po drodze i przystąpił do tworzonej przez Jarosława Gowina partii Porozumienie. Został nawet wiceprezesem partii, a dwa tygodnie temu został członkiem klubu poselskiego PiS.
Okazuje się, że choć polityką zajmuje się od niedawna, to wyrasta na prawdziwego specjalistę,. szczególnie w zakresie historii i polityki zagranicznej. Gryglas napisał na Twitterze, że Wielka Brytania zostaje w Unii Europejskiej. No dobrze, tylko może zostać, jeśli zagłosuje za pozostaniem w powtórzonym referendum. Ale to nie wszystko, pomóc w podjęciu tej decyzji mamy my, Polacy, uratujemy Wielką Brytanię jak podczas Bitwy o Anglię. I na potwierdzenie tych słów opublikował kolorowane zdjęcie przedstawiające uśmiechniętych pilotów dywizjonu 303.
"Kolejny dowód, że neofici są najgorsi" – komentuje post jeden z internautów, który najwyraźniej nie popiera przekonań posła Gryglasa. Większość jednak przytomnie zauważa, że doświadczenia Wielkiej Brytanii można przełożyć na nasz rodzimy grunt, gdy rząd zdecyduje się wprowadzić referendum za Polexitem.
