
Polityka międzynarodowa to skomplikowana materia i zwykle trudno ją wyjaśnić w kilku zdaniach. Spójrzmy tylko na przykład nowej sytuacji Polski na globalnej scenie politycznej... Zwykle poświęca się tej kwestii długie analizy, trudne do zrozumienia dla zwykłego człowieka. Od czasu do czasu znajduje się jednak ktoś, kto krótko i dobitnie potrafi opisać nawet najtrudniejsze sprawy. W takiej roli właśnie postanowił wystąpić sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski.
REKLAMA
Politykowi prodemokratycznej opozycji w jednym wpisie na Twitterze udało się opisać to, jak w ciągu ostatnich lat zmieniła się międzynarodowa pozycja Polski. "Wczoraj montowaliśmy koalicję z USA, stawialiśmy się Rosji w sprawie Ukrainy, uczestniczyliśmy w spotkaniach sześciu największych krajów UE, Buzek został szefem Parlamentu Europejskiego, a Tusk Rady. Dziś zabiegamy o bycie najlepszym przyjacielem Węgier" – napisał Stanisław Gawłowski.
To oczywiście komentarz do najnowszych wydarzeń, takich jak uruchomienie wobec Polski mechanizmu z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, który przewiduje ukaranie państwa członkowskiego za sprzeniewierzenie się podstawowym unijnym zasadom. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski ostatnią nadzieję na uchronienie się przed tzw. sankcjami upatruje teraz w premierze Węgier Viktorze Orbanie, który mógłby zablokować zastosowanie wobec Polski procedury przewidzianej w art. 7 ust. 2 TUE.
Tweet Stanisława Gawłowskiego oprócz funkcji edukacyjnej ma jednak także znaczenie PR-owe. Powracając do ostrego komentowania politycznej rzeczywistości sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej zaciera nieco narosłe wokół niego kontrowersje. Jak informowaliśmy w naTemat, tuż przed Bożym Narodzeniem Gawłowski znalazł się na celowniku Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które wkroczyło do jego koszalińskiego domu, gdzie zabezpieczone miały zostać "dowody w śledztwie dotyczącym korupcji".
