
Polski zawodnik Paweł Babicki "zwyciężył" w niechlubnej klasyfikacji podczas zawodów Pucharu Świata we włoskim Bormio. Uplasował się na samym końcu stawki. Nie to było jednak najważniejsze. Do historii przeszedł bowiem dzięki niesamowitemu wyczynowi.
REKLAMA
W internecie krąży nagranie, które pokazuje przejazd Polaka. Wszystko zaczyna się normalnie, Babicki z rozmachem zaczyna swój zjazd jak każdy inny zawodnik i żwawo mija kolejne zakręty na trasie. Podczas kolejnego z nich wypada poza trasę przejazdu, spada mu narta. To koniec? Nic bardziej mylnego.
Babicki nie poddaje się i dzielnie jedzie dalej. Wraca na tor na jednej narcie! W pewnym momencie odpycha się na nodze bez narty, niczym na hulajnodze, a na zakrętach manewruje nią w powietrzu tak, by wyrabiać się na zakrętach. I nieważne, że ostatecznie zajął ostatnie miejsce w zawodach Pucharu Świata. Pokazał bowiem ducha walki, za co dostał od kibiców gromkie owacje. I nic nie szkodzi, że na koniec, już hamując, zaliczył jeszcze spektakularny upadek, a spiker nieco się z niego podśmiewał.
Cały zjazd Polaka można zobaczyć na poniższym filmie. Internauci są zachwyceni jego hartem ducha.
