"Zwiększam pole drażnienia". Pawłowicz założyła konto na Twitterze i od razu jest wesoło

Krystyna Pawłowicz założyła konto na Twitterze. "Zwiększam pole drażnienia" – wyjaśniła.
Krystyna Pawłowicz założyła konto na Twitterze. "Zwiększam pole drażnienia" – wyjaśniła. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
"Żaden nowicjusz TT nie był tak entuzjastycznie witany jak Pani Profesor" – brzmi jeden z komentarzy w reakcji na to, że Krystyna Pawłowicz założyła konto na Twitterze. Do tej pory słynne były wpisy pani poseł na Facebooku – i ze względu na treść, i z uwagi na ich formę. Czy pojawienie się na Twitterze oznacza, że poseł Pawłowicz zniknie z Facebooka? Raczej nie. Wyjaśnia bowiem, że chodzi jej o "zwiększenie pola drażnienia".

4 tysiące polubień i tysiąc komentarzy – tak użytkownicy Twittera zareagowali na w sumie bardzo niepozorny wpis na tym portalu społecznościowym.
Krystyna Pawłowicz przywitała się z "twitterowiczami" a ci zareagowali wręcz entuzjastycznie. "Gratuluję....już się nie mogę doczekać jak będzie Pani masakrować lewaków" – cieszyli się uradowani prawacy. "Teraz to dopiero odżyje polski tt dzięki Pani Profesor" – przewidywali inni. Ona sama wydawała się być zaskoczona tym, że jej sześć słów zrobiło aż takie wrażenie.
Padło też pytanie, czy pojawienie się na Twitterze oznacza, iż poseł Pawłowicz zniknie z Facebooka. Nie – parlamentarzystka zamierza atakować w internecie z dwóch stron.
"Dopiero się uczę używać tej maszynki na pewno porobię błędy,ale dziękuję za wypełnienie mojego okienka tutaj już tyloma wpisami.Do następnego wpisu" – dodała Pawłowicz.

Kto jak kto, ale ona błędami raczej się nie przejmuje. Już z Facebooka wiemy, że interpunkcja u pani poseł jest tym, czym dla przygłuchego tancerza muzyka – zupełnie jej nie przeszkadza w przelewaniu myśli na klawiaturę. I generalnie z polszczyzną pani profesor jest różnie. Ale jak powie, że mówi się "wziąść", to tak się mówi. I kropka. Lub wykrzyknik.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...