Zbigniew Zamachowski może trafić do rejestru zadłużonych?
Zbigniew Zamachowski może trafić do rejestru zadłużonych? Tomasz Szambelan/Agencja Gazeta

Dłużnicy alimentacyjni nie mają lekko. Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje bowiem nad utworzeniem Krajowego Rejestru Zadłużonych, który objąć ma także alimenciarzy. Mogą znaleźć się w nim też nazwiska znanych osób, które także mają problemy z opłacaniem należności na rzecz swoich dzieci.

REKLAMA
Każdy będzie miał prawo zapoznać się z danymi w rejestrze zadłużonych, do którego trafią osoby, wobec których toczy się egzekucja i zalegają ze spłatą dłużej niż 6 miesięcy. W rejestrze będzie można znaleźć między innymi dane dotyczące kwot wierzytelności. Ponadto, wprowadzono już zmiany dotyczące karania alimenciarzy. Tym, którzy zalegają przez trzy miesiące, grozi nawet roczna odsiadka.
Jednym z najbardziej znanych alimenciarzy jest Zbigniew Zamachowski. Aktor nie jest w stanie spłacać alimentów, gdyż dostaje coraz mniej ról. Jego żona, Monika, powiedziała, że aktor na zobowiązania wobec dzieci wydaje wszystko co jest w stanie zarobić.  – Boję się, że pewnego dnia nie starczy nam na jedzenie. Praktycznie wszystko co mamy, wydajemy na zobowiązania Zbyszka i prawników, a zdarza się, że prosimy o pożyczki znajomych albo rodzinę – mówiła Monika Zamachowska.
Problemy finansowe Zamachowskiego nasilają się od kilku lat. Aktor dostaje propozycje ról za coraz mniejsze stawki. Zamachowski nie jest w stanie płacić alimentów na czwórkę swoich dzieci i to mimo że łączna kwota została obniżona o 4 tys. zł, z 18 tys. do 14 tys. zł. 
Jego konto zajął komornik, podawał "Super Express". Od rozwodu Zbigniewa Zamachowskiego i Aleksandry Justy minęło już pięć lat. Aktor zobowiązał się wtedy płacić łącznie 18 tys. zł na czwórkę ich pociech: Marysię, Antoniego, Tadeusza i Bronię. Jednak z powodu coraz skromniejszych angaży, a w związku z tym mniejszych zarobków, aktor wystąpił do sądu o zmniejszenie kwoty alimentów. Obniżono je do 14 tys. zł. Na niepełnoletnie wówczas dzieci – Tadeusza i Bronię – miał płacić po 4,5 tys. zł. Na pełnoletnie – Marysię i Antoniego – po 2,5 tys. zł.
We wrześniu pełnoletność osiągnął także Tadeusz. Aktor po rozmowie z synem stwierdził, że będzie mu płacić tyle samo co starszemu rodzeństwu. Ale, gdy była żona zobaczyła, że na koncie przybyło za mało pieniędzy, sprawą zajął się komornik i zajął brakujące cztery tysiące złotych. 
źródło: "Super Express"