Kamilla Baar
Kamilla Baar

„Lubię” to chyba najczęściej używane określenie. Lubię to, lubię tamto. Codziennie na Facebooku klikamy setki razy w magiczny przycisk „like”. Zagubieni we wszechobecnym lubieniu tracimy to, co ważne. Dlatego otwieramy nowy cykl, w którym pytamy ważne postaci kultury: „Co lubicie naprawdę?”. Na pierwszy ogień idzie Kamilla Baar.

REKLAMA
Co lubię naprawdę?
Lubię Open'era, i to bardzo. Powodów jest kilka. Od momentu kiedy mój partner Wojtek trzy lata temu pokazał mi ten festiwal – a była to najbardziej spektakularna impreza muzyczna na jakiej byłam – jeździmy razem. To symboliczny początek naszych wakacji. Przez cztery dni, kilka godzin wieczornych jesteśmy tylko dla siebie. Nie jesteśmy rodzicami, aktorami i wszystkim innym, czym jesteśmy zazwyczaj. Odpływamy w muzyce.
Po drugie, w końcu jest czas żeby się na muzyce skupić tak naprawdę, a nie słuchając płyt w odtwarzaczu samochodowym, co w moim przypadku dzieje się przez cały rok. Koncert na żywo the Kills albo New Order był przeżyciem, ale jeszcze większym było dla mnie odkryć The Ting Things, albo zobaczyć przy czym imprezuje Nowy York słuchając Yeasayer.
Lubię też w Openerze to, że zanim znajdę się pod sceną narzekam, że oczywiście znowu pada, albo że znowu jest tak gorąco, że nie mogę wytrzymać i dlaczego polska pogoda jest tak nieprzewidywalna, ale pod sceną to wszystko nie jest ważne, bo właśnie nieprzewidywalność tych kilku dni jest po prostu wspaniała. To co płynie z muzyką i osobowością artystów ze sceny inspiruje mnie i daje pozytywnego kopa wszystkiemu co robię potem życiu i w pracy."
Kamilla Baar – aktorka teatralna i filmowa. Na co dzień pracuję w Teatrze Narodowym. Grała w spektaklach m.in. Mai Kleczewskiej, Jana Englerta, Jerzego Jarockiego i Iwana Wyrypajewa. Miłośnicy kina mogli zapamiętać ją z roli Magdy z filmu Janusza Machulskiego "Vinci"